piątek, 6 kwietnia 2012

O syndromie DDA słów kilka - część 3

Co nieco informacji na temat charakterystycznych wzorców oraz zachowań DDA/DDD (Dorosłe dziecko Alkoholika/Dorosłe Dziecko Dysfunkcyjne), które wpływają obciążająco na wiele aspektów dorosłego życia.

http://goo.gl/EoA1i
http://goo.gl/iHJfV

http://goo.gl/tbR6a

Wychowani w dysfunkcyjnej rodzinie nie potrafią porzucić kontroli i oddać się spontaniczności. To dla nich zbyt trudne, oznaczałoby bowiem godzenie się na to co niesie rzeczywistość. Dziecko zazwyczaj nie wiedziało czego się może spodziewać po członkach rodziny. Nieprzewidywalność sprawiała, że funkcjonowało w ciągłym poczuciu lęku i niepokoju. Dlatego już jako dzieci, a potem dorośli ciągle pilnują własnych reakcji oraz ekspresji emocjonalnej. Ich życie nie jest wolne od kontroli siebie oraz otoczenia. DDD może mieć skłonność do sprawdzania czy pewne reakcje emocjonalne są pożądane i akceptowane w danej sytuacji. Dopiero Po ocenieniu jej jako bezpiecznej i znanej, dopasowuje się do otoczenia. Spontaniczna zabawa praktycznie nie istnieje, dziecko zmuszone było poświęcać czas na inne czynności, które często były niekorzystne a nawet niebezpieczne dla zdrowia psychicznego. Zdolność do odprężania się u DDD najczęściej zanika. Nie potrafi już wypoczywać, wybaczać sobie, poddawać się przyjemnym sytuacjom. A nawet jeśli, trudno w tym o równowagę. W skrajnych przypadkach,
w rodzinie zabawa zawsze oznaczała picie, bądź też kończyła się przemocą. W umyśle DDD głęboko zakorzeniło się wyobrażenie, o takim a nie innym stanie rzeczy. Nie jest już w stanie pozytywnie kojarzyć zabawy, a jedynie z sytuacjami zagrażającymi oraz wywołującymi nieprzyjemne odczucia.

Lęk przed popełnieniem błędu, lub byciem niedoskonałym skutecznie odbiera życiu naturalność. Takie emocje często towarzyszą DDD, które skłonne jest kontrolować siebie na każdym kroku. Popełnienie błędu oznacza zazwyczaj kierowanie szeregu negatywnych emocji wobec siebie. Dążenie do perfekcji oraz wyobrażenia: „nie daruję sobie”, „muszę to osiągnąć, nie mogę przegrać”, związane są z działaniem wyuczonym, ograniczającym. DDD często chce zrekompensować sobie nieudane dzieciństwo. Odznacza się odwagą, wytrwałością, dążeniem do osiągania sukcesów. Często jednak przybiera to negatywną formę, gdyż sprawia, że życie staje się sztywne i nienaturalne.  Z popełnianiem błędów w dysfunkcyjnej rodzinie często wiąże się odczuwanie poczucia winy oraz zakłopotania. Za popełnienie ich można było ponieść straszne konsekwencje w postaci obciążenia negatywnymi emocjami lub też doświadczeniem nieporozumień. Naturalną reakcją jest więc zaprzeczanie w późniejszym życiu. Nie przyznawanie się do pewnych stanów emocjonalnych lub zachowań. DDD może chcieć uniknąć ewentualnych kłótni i przez to żyć w zakłamaniu.


Samookłamywanie w takiej rodzinie jest zazwyczaj na porządku dziennym. Członkowie rodziny przerzucają na siebie wzajemnie odpowiedzialność oraz reagują nieadekwatnie na wypominane im braki. Kłamstwo pomaga uchronić się od przeżywania frustracji i niszczących emocji. DDD w późniejszym życiu może notorycznie oddawać się kłamstwu, aby zastąpić życiowe braki lub zabarwić inaczej rzeczywistość. Trudno bowiem nauczyć się zdrowego podejścia do rozwiązywania konfliktów. Są one zazwyczaj maskowane lub zastępowane innym zachowaniem. Dziecko uczy się uciekać od problemów, od poszukiwania możliwości. Okrywa się toksycznym wstydem. Nawet jeśli żyje już samo, po wielu latach może utrzymywać dystans w stosunku do innych. Ciągle jest skłonne dochowywać tajemnicy i unikać bardziej osobistych rozmów. Najważniejsze problemy, szczególnie w rodzinach z problemem alkoholowym są ukrywane. Szczególnie fakt picia czy silnej przemocy. Obwinianie, manipulacja każą dziecku widzieć świat inaczej. Zamiast uwolnić się z tej sytuacji myślą one, że problem jest w nich samych, a nie na zewnątrz. Zdominowane i Osłabione tą, a nie inną sytuacją, przestają się bronić.

Przebywanie w dysfunkcyjnej rodzinie przyczynia się do powstania poczucia bezradności, oraz wewnętrznej słabości. Gdy niekorzystna rozwojowo sytuacja trwa przez wiele lat, DDD zaczyna utrwalać w sobie i przejawiać na co dzień wzorce ofiary. To skutecznie uprzykrza życie. Syndrom wyuczonej bezradności stanowi zespół wzorców, które przyczyniają się do negatywnego spostrzegania siebie oraz otaczającego świata. Utrwalone przekonania „nic nie mogę zmienić”, „nie wiem co mam robić, to i tak nic nie da” to te przykładowe, które wpływają demotywująco na działanie. Jednostka z takim nastawieniem, zakodowanym lękiem i bezradnością, nie jest w stanie dążyć do zmian i urzeczywistniać własnych planów. Szczególnie jeśli doświadczyła zawodu na sobie, podczas życia w toksycznej rodzinie. Przecież tyle razy próbowała już coś zmienić, lub uwolnić się. Pozostawanie w roli ofiary wiąże się z częstym przeżywaniem depresji oraz wycofaniem społecznym. DDD może być bardzo ciężko zmienić swoje życie, ponieważ wyrosło w otoczeniu, które często działało negatywnie na samoocenę. Nauczyło się rezygnować z własnych marzeń i przez to może nie wierzyć w możliwość przeprowadzenia zmian.

Wyuczone poczucie kontroli zmusza często DDD do prowadzenia uporządkowanego życia. Doświadczanie wielu negatywnych przeżyć w dzieciństwie skutkuje często przejawianiem zachowań kompulsywnych, które zazwyczaj służą stłumieniu lęku oraz wspomnień. DDD może wybierać skrajności różnego rodzaju. Gdy się czemuś oddaje to w pełni, miewa skłonności do perfekcjonizmu. Za tym mogą kryć się pragnienia zrekompensowania sobie własnego życia. Dążenie do doskonałości to także poddawanie się nakazom, zakazom, które narzucane
w dzieciństwie ukształtowały system wartości danej osoby.

O syndromie DDA słów kilka - część 4

Co nieco informacji na temat charakterystycznych wzorców oraz zachowań DDA/DDD (Dorosłe dziecko Alkoholika/Dorosłe Dziecko Dysfunkcyjne), które wpływają obciążająco na wiele aspektów dorosłego życia.

http://goo.gl/pLzsO
http://goo.gl/mqgeD

http://goo.gl/41n0y
Samoocena DDD może bardzo wzrastać gdy udziela ono komuś wsparcia. Tendencja do mylenia miłości z litością i przyciąganie ludzi pokrzywdzonych jest bardzo charakterystyczne dla opisywanych przeze mnie osób. Dlatego istotne jest, aby odróżnić chęć litowania się nad kimś, pomagania od prawdziwego zaangażowania uczuciowego. DDD może czuć się bezpiecznie z drugim DDD, gdyż po części wie czego może się spodziewać po takiej osobie. Związek może wyrażać podświadomą chęć uzdrowienia samego siebie. DDD najczęściej próbuje zapobiegać w relacji stanom oraz zachowaniom, które samo przeżyło. Może chcieć nadmiernie kontrolować sytuację lub wierzy, że dokładnie zna własnego partnera. Nadopiekuńczość, dążenie do stworzenia doskonałego związku jest częste, jednak DDD szybko zawodzi się realną sytuacją. Doznaje poruszenia, gdy nie może zmienić partnera, lub dostosować okoliczności pod własne lęki i wyobrażenia. Skłonność do tworzenia związków z osobami, które także wiele przeżyły jest całkowicie naturalna. Ludzie szukają zrozumienia i wierzą, że podobne doświadczenia do siebie zbliżają. Jednak DDD bardzo często nie dostrzega prawdziwej jakości relacji w której tkwi. Nadal powtarza stare schematy oraz role własnych rodziców, lub te własne nieco patologiczne. Nie widzi, że nadal rezygnuje z siebie i najczęściej chce chronić lub zmieniać własnego partnera. Nie może idealnie funkcjonować w związku, doznając starych urazów i emocji. Myślę, że u DDD charakterystyczna może być wiara w to, że jako jedyne potrafi stworzyć coś idealnego, wartościowego, a szczególnie jeśli chodzi o stworzenie rodziny i związki z innymi osobami. Takie osoby Dążą do uniknięcia powtórki z przeszłości, najczęściej jednak ze zgubnym skutkiem, ponieważ nie uzdrowiły własnego życia. Wtedy próba zatuszowania przeszłych doświadczeń jest niemożliwa.

Lęk przed porzuceniem może skutecznie zablokować drogę do szczęśliwego życia. Działa niesprzyjająco na tworzenie związków oraz utrudnia zaangażowanie się. DDD reaguje często bardzo skrajnie. Boi się tworzyć głębokie związki uczuciowe, a jednocześnie ich pragnie. Same rozstania są zazwyczaj pełne emocji. Nienaturalnie szybkie, wręcz pokazujące drugiej osobie brak zainteresowania lub niezwykle bolesne dla samego DDD. Często pragnie ono całkowitej jedności z drugą osobą, stopienia się i funkcjonowania w pewnym połączeniu. W takiej sytuacji nie trudno o kontrolę i nieporozumienia. Lęk przed porzuceniem może towarzyszyć DDD przez cały czas trwania związku, także dzięki niskiej samoocenie. Odejście to częste skojarzenie z psychicznym, i emocjonalnym oddaleniem się rodziców. W związkach z innymi przejawiamy tak naprawdę związki z naszymi rodzicami, dlatego DDD przy nieuzdrowionej relacji z nimi, może mieć duże trudności w zdrowym współżyciu i integracji.

Dzieci doświadczające nieprzewidywalnych zachowań w swojej rodzinie, równie często nie wiedzą kiedy spodziewać się porzucenia lub nieobecności. Rodzice, którzy przyczyniają się do takiego stanu rzeczy, robią to bardziej lub mniej świadomie, zależy od rodzaju dysfunkcji. Jednak zawsze wpływa to na ukształtowanie się w dziecku lęku przed opuszczeniem, nieprzewidywalną reakcją drugiej osoby. DDD boi się porzucenia ze względu na własną niską samoocenę oraz pamięć poprzednich wydarzeń. Samotność to stan, którego dziecko doświadcza bardzo często. Na pewno w rodzinie z problemem alkoholowym lub przy innym gdzie rodziców również „nie ma”, dziecko skazane jest na samotność. Buduje w sobie przekonanie, że na innych nie można liczyć, lub, że skazane jest samo na siebie. Gdzieś w głębi boi się opuszczenia oraz odejścia, jednak próbuje się dostosować do owej sytuacji. W późniejszym życiu może bać się, doświadczenia tego ponownie. Zdarza się, że pozostaje w pewnej izolacji, a nawet nie próbuje wchodzić w ewentualne związki.

Często ten żal trwa bez końca. Nieważne ile się nad tym pracuje, w przypadku gdy człowiek nie doczeka się rekompensaty za swoje cierpienie tym bardziej nie poradzi sobie z zalegającymi emocjami. DDD próbuje wyprzeć przeszłość lub zajmuje się nią bardzo wnikliwie. Ostatecznie obie drogi prowadzą do depresji jeżeli jakość życia nie ulega przez lata poprawie. Nie można odrzucić bolesnej przeszłości. Przychodzi czas, kiedy człowiek czuje się tym co miało miejsce, nie przygląda się temu, a staje się tym co przeżył. Wtedy następuje moment wyboru, aby coś z tym zrobić, albo próbować wciąż oszukiwać samego siebie. „Cały składam się z ran, jestem jak pozszywany” – to wypowiedź pewnej znajomej osoby. Skąd więc czerpać motywację?
Jak żyć skoro pomimo pracy nad sobą, ciągle ma się świadomość utraty? Przeszłość posiada taką umiejętność, aby uczynić sobą teraźniejszość i przyszłość. Walka nie jest skuteczna,tylko miłość może pomóc w uzdrowieniu. DDD nie mówi najczęściej o swojej rodzinie. Czasem boli fakt, że całe życie staje się uzdrawianiem siebie. Kiedy więc przyjdzie moment, w którym człowiek uśmiechnie się i pomimo własnej tragedii powie „warto żyć, uśmiecham się na myśl o wszystkim tym co było i tym co odeszło”.


Okazywanie emocji lub też przejawów niezgadzania się z sytuacją rodzinną jest zazwyczaj w dysfunkcyjnym systemie karane. Większość emocji traktowanych jest jako przejaw słabości. Dziecko, może być w pewien sposób manipulowane, aby myślało, że to co odczuwa czy myśli na temat sytuacji rodzinnej jest nieprawidłowe. Stąd wpajanie poczucia winy, przekonania, że wszystkie odczucia dziecka są „przesadzone” oraz zupełnie nieadekwatne. Skutkować to może doznaniem pewnego rodzaju pomieszania oraz zagubienia w sferze emocjonalnej. Dziecko może już nie wiedzieć do końca co czuje i zablokować w sobie naturalną ekspresję. DDD często wstydzi się własnych emocji, nie okazuje strachu, wypiera pewne zachowania i odczucia mając na ich temat zakorzenione negatywne przekonania. Skłonne może być do ukrywania własnych emocji, gdyż wcześniej traktowane były one jako przejaw słabości.


DDD w pewnym sensie uczy się zaufania do samego siebie. Wie, że musi polegać wyłącznie na sobie. Nauczyło się tego w dzieciństwie, kiedy nie zawsze mogło liczyć na wsparcie najbliższych. Życie w niesprzyjającej rodzinie często staje się walką. Walką o siebie i lepszą przyszłość, często nawet o przetrwanie. Dziecko dorastając pragnie wyrwać się z toksycznych więzów i zacząć inne życie. Zazwyczaj w planach ma stworzenie utopii, czegoś zupełnie odmiennego niż dom w którym wyrosło. Dziecko często czuje się jak bohater, wojownik walczący o wielką sprawę. Nie uświadamia sobie, że mimo tego wszystkiego i tak nasiąka negatywnymi wzorcami ofiary i staje się człowiekiem skrzywdzonym. Doświadczenia rodzinne często wywołują w DDD takie poczucie, że nie istnieje nic co mogłoby je zaskoczyć. Z przekonaniem, że może liczyć wyłącznie na siebie wyrusza w świat. Nie dostrzega jak często tworzy dystans z innymi ludźmi, jak bardzo odcina się od własnych emocji. Trudno w tym stanie przyznać się do własnego cierpienia, własnej porażki. Najtrudniej do tego, że jednak było się ofiarą i doświadczało się tych wszystkich bolesnych rzeczy.


O DDD/DDA pozytywnie

Takie dzieciństwo z reguły podcina skrzydła¸ trzeba zwykle wielu lat pracy, by odzyskać równowagę emocjonalną i zacząć tworzyć własne, zdrowe życie. Wpływ alkoholizmu i innych sytuacji patologicznych jest ogromny, DDD/DDA niemal w każdej dziedzinie życia czują się okaleczeni, wyobcowani, nie na miejscu. Jeżeli nie znajdą w sobie odwagi do zmienienia własnego życia powtórzą jedynie role obserwowane lub narzucone w dzieciństwie.

DDD/DDA to osoby najczęściej bardzo wytrwałe, pomocne, empatyczne. Pomimo lęków oraz znacznej niepewności i wycofania emocjonalnego mogą okazać się wspaniałymi przyjaciółmi. Rozumieją bowiem ciężkie problemy, „nic nie robi na mnie wrażenia” – wypowiedź jednej osoby z forum. Pewnego rodzaju znieczulenie lub uodpornienie tak naprawdę mogą stanowić dobrą podstawę do stania się empatycznym. Jeżeli zrozumieją własną krzywdę i będą w stanie ją uzdrowić, mają szansę na zbudowanie innych relacji z ludźmi. Trudne wydarzenia w dzieciństwie pozwalają nam zrozumieć istotę życia, rozmaitych problemów społecznych, a następnie zbudować dojrzałość po uzyskaniu wglądu we własną przeszłość. To wszystko wydaje się trudne, ale po intensywnej pracy nad sobą można docenić tak bogatą przeszłość

środa, 4 kwietnia 2012

O zazdrości nie tylko w związku…

Zazdrość jak i zawiść potrafią być tak dokuczliwe, że aż trudno z nimi żyć. Jest to powszechne uczucia, które dotykają każdego z nas choć diametralnie różnią się od siebie.

http://goo.gl/MyMgW
http://goo.gl/EoA1i

http://goo.gl/iHJfV

http://goo.gl/tbR6a

http://goo.gl/pLzsO

http://goo.gl/mqgeD

1. Zazdrość jest lękiem, że to co należy do nas będzie nam zabrane.
2. Zawiść to pożądanie czegoś co należy do drugiej osoby.
Potrafi zazdrość i zawiść zżerać serce i wpędzać nas w podły nastrój.
Skąd ta zazdrość?
Zazdrość nie jest wyłącznie brakiem poczucia bezpieczeństwa czy braku równowagi emocjonalnej. To również własna niepewność, brak poczucia pewności siebie i zaniżony obraz samego siebie. To też ukryty nieuświadomiony wymiar naszej osobowości (tolerancja czy raczej jej brak) do której świadomie nie umiemy się przyznać.
Zazdrość może uruchamiać w nas postać moralisty, konserwatysty, paranoika czy detektywa.
Zazdrość i mit
W mitologicznym ujęciu już Hera – żona boga Zeusa była największą zazdrośnicą. Wgląd w mitologię pozwala spojrzeć na ludzką naturę i jej słabości. Zeus symbolizuje tu erotyczną twórczość, moc zapładniania i budowania świata. Hera – ochronie tego co wewnętrzne, ochronie ogniska, tego co bliskie i domowe.
Opętany zazdrością człowiek ulega emocjom, Staje się podejrzliwy, szuka faktów potwierdzających jego przepuszczenia.
„Nie ma miłości bez zazdrości” – w tym powiedzeniu jest jakaś cząstka prawdy, bo każdy z nas odczuwa potrzebę akceptacji i miłości. Moim zdaniem, zazdrość może pojawić się w prawdziwej więzi z drugą osobą.
Jednak nadmiar zazdrości może zabić związek. Podejrzliwość, nieufność, osądzanie sprawią, że druga nam bliska osoba oddala się od nas. Zazdrość to jedna z najsilniejszych uczuć jakiego ogarnia człowieka. Wymówki które mogą prowadzić do gwałtowniejszych reakcji – szukanie „dowodów”, że partner nas zdradził, przeżywając przy tym pozorne, urojone poczucie zagrożenia dla swojego związku. Będąc zazdrosnym dręczymy nie tylko siebie ale i drugą osobę. Urojeniowo możemy interpretować niewinne zdarzenia. Stajemy się bardziej nieszczęśliwi, gdzie do głosu może dojść nienawiść do partnera – próba jego izolacji i chęć prześladowania lub przemoc wobec niego.
Zazdrość i literatura
W literaturze renesansu Wiliam Szekspir pokazywał swoich bohaterów zmagających się ze swoimi konfliktami wewnętrznymi i słabościami. Ponadczasowość jego twórczości polega m.in. na tym, że bohaterowie jego dramatów zmagają się ze swoimi ograniczeniami, często nie radzą sobie ze swoimi uczuciami i możliwościami. Jego „Otello” jest symbolem chorobliwej zazdrości. Tytułowy bohater dramatu - Otello jest tak zazdrosny, zaślepiony zazdrością, że niewinne pozory bierze za dowody zdrady i morduje swoją ukochaną małżonkę Desdemonę.
Dlatego też skrajną, chorą zazdrość nazywa się zespołem Otella. W tej postaci zazdrości dominują myśli urojeniowe nie podatne na perswazję. Na zespól Otella cierpią często osoby uzależnione (od alkoholu, narkotyków) a także osoby z zaburzeniami schizofrenicznymi.
Jak radzić sobie z zazdrością?
Zazdrość potrafi w rozsądnej „dawce” pokazać co jest dla nas ważne w związku z druga osobą. Jeśli jednak epizody zazdrości zdarzają się dość często warto przyjrzeć się sobie.
- być może wynika z niskiego poczucia własnej wartości.? Bo wydaje nam się, że nie jesteśmy warci miłości partnera
- czy nie szukamy swojego szczęścia poprzez naszego partnera, gdy jest z nami, mówi do nas – a bez niego jesteśmy nieszczęśliwi?
- może warto rozwijać swoje zainteresowania a nie skupiać się na uczuciu zazdrości?
Zazdrość i religia
Zazdrość i zawiść w religii chrześcijańskiej definiuje się tak samo – jako źródło wszelkiego grzechu i nieszczęścia. Zazdrość jest też jednym z siedmiu grzechów głównych zakorzeniona silnie w pysze i chciwości.
To przez zazdrość Kain zabija Abla – brat zabija brata. Tylko Bóg może być zazdrosny. To przejaw Jego mocy….
To czym jest zawiść?

wtorek, 3 kwietnia 2012

O Duszy z Miłością..

Miłość – jak twierdził Platon – to rodzaj boskiego szaleństwa. Miłość  jest miernikiem naszego związku. Współcześnie do miłości podchodzimy jak do czegoś co możemy kontrolować; zastanawiamy się czym jest miłość i jak skutecznie możemy kochać.

<img src="http://goo.gl/EoA1i.qr" />
http://goo.gl/EoA1i
Miłości stawiamy wygórowane żądania, oczekiwania i dziwimy się, że borykamy się z wieloma problemami w związku miłosnym. Chcemy by miłość wyrwała nas z pustki naszego istnienia i wyleczyła wszystkie nasze rany. Kiedy po raz kolejny rozpada nam się związek, przyrzekamy sobie nie powtórzyć nigdy tego samego błędu. Ale miłość za każdym razem, kiedy kochamy na nowo, uczy nas czegoś nowego. Zapominamy, że miłość jest wieczna i trwała. Ma moc odradzania się.
Może na miłość warto spojrzeć jako na dzieje ludzkich związków i spostrzegać ją jako doświadczenie naszej duszy? Bo miłość zawsze odrywa nas od ziemi i powoduje wzrost  naszej świadomości. W miłości wznosimy ukochanego/ukochaną na szczyty boskości naszej wyobraźni. Chcemy folgować nieziemskim potrzebom i apetytom. Nie dostrzegamy wtedy wad ukochanego. Może miłość nie jest na miarę tego świata? 
I nasza dusza poprzez miłość chce nasycić swój głód.
Miłość chcemy traktować kierując się ziemskim rozsądkiem a tymczasem miłość ma w sobie już coś wiecznego. To miłość uwalnia nas z pragmatycznego logicznego postępowania, trzeźwego życia. Miłość to nasze drzwi do boskości, droga do niebios. To wymiar duchowy.
Aby doświadczyć tego musimy się zgodzić, że miłość nie jest pojęciem romantycznym. Miłość w związku miłosnym ma swoje „cienie”. Często tracimy wiarę i nadzieję, myślami jesteśmy przy rozstaniu. Ulegamy nierealistycznym ideałom i wymaganiom. Gdy doświadczamy naszych niepowodzeń wtedy poznajemy pełny wymiar miłości.
Jedną z najsilniejszych potrzeb naszych to bycie w związku. To dusza potrzebuje intymności, bogactwa naszych osobowości i unikalności. Dusza również potrzebuje więzi – z innymi ludźmi, przyrodą, społeczeństwem i poprzez miłość to wyraża. Potrzebuje wspólnoty. Poprzez te więzi dusza nie musi domagać się swego. Miłość więc to nie tylko nie tylko sprawa relacji międzyludzkich ale również duszy.
Dusza mieszka w czasie – jest obecna w naszym życiu – mieszka też w wieczności – to jej boski wymiar. I gdy jej część zanurzona w życiu doprowadza nas do rozpaczy, pomyślmy wtedy o jej wieczności.
Pamiętamy również o tym – co podkreślał włoski filozof Marsilio Ficino - ”jedynym strażnikiem życia jest miłość, trzeba jednak samemu kochać, by być kochanym”

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wpadając w Sieć

Uzależnienie od komputera i Internetu to choroba. Dlatego, że komputer jest teraz powszednim narzędziem pracy, u niektórych ludzi zaczęła zacierać się granica między światem realnym, a rzeczywistością wirtualną.
Użytkownicy, którzy korzystają na co dzień z Sieci, są do niej tak bardzo przywiązani, że czasem nie wyobrażają sobie odejścia od monitora chociaż na chwilę. W przypadku braku dostępu stają się nerwowi i kłótliwi. Technika i nowoczesne wyjścia dają możliwość korzystania z Internetu w przeróżnych miejscach i z różnych urządzeń – na przykład komórek, laptopów czy netbooków.
Siecioholizm, bo tak zostało nazwane to uzależnienie - staje się tak poważnym zagrożeniem dla zdrowia, że porównuje się go do nałogu narkotykowego czy uzależnienia od alkoholu. Fanatykiem komputerowym może być każdy, począwszy od dzieci i młodzieży - kończąc na dorosłych mężczyznach i kobietach. Panowie zazwyczaj w większym stopniu uzależniają się od komputera - grając w gry komputerowe, oglądając portale społecznościowe czy notoryczne ściąganie filmów. Kobiety także uwielbiają buszować po Internecie. Najczęściej oglądanymi przez panie portalami są apteka internetowa, sklep internetowy, licytacje, fora albo czaty. Panowie szukają w świecie wirtualnym uciechy, a kobiety promocji cenowych i przecen. Nieważne, czy to suplementy diety, czy szósta para butów, istotne jest to, że jest tanio. W taki sposób działa uzależniony siecioholik. Wkraczając w świat internetowy, będąc anonimowym, może zostać kim chce.
Uzależnieni od komputera często nie sypiają nocami, mając uczucie, że wszystko ich omija, zastanawiając się, co może w tej chwili dziać się na forach dyskusyjnych albo w ulubionej grze. Dlatego należy się pilnować, by samemu nie paść ofiarą Sieci. Życie bywa gorzkie i frustrujące, a komputer daje nam możność odpłynięcia w świat wyobraźni, wyzwolenia od problemów. Jednak cena jaką należy zapłacić za ten pozorny spokój jest bardzo wysoka. Niejeden przez Internet stracił pracę, rodzinę i znajomych. Komputer i Internet są dla ludzi, ale z wszystkiego trzeba korzystać z umiarem.

Wykorzystanie znajomości czakr w terapii

Caroline Myss w "Anatomii duszy" twierdzi, że "biografia człowieka staje się jego biologią", tzn. że wszystkie wydarzenia, emocje, myśli i decyzje są zapisywane w systemie energetycznym, a po "przetworzeniu danych" również w ciele fizycznym na poziomie komórkowym.
Człowiek z natury stanowi jedność ze swoim Stwórcą. Jego duchowa cząstka wie, że zawsze i wszędzie jest bezpieczna, kochana i ma dostęp do wszelkiej wiedzy. Kiedy człowiek się rodzi w materialnym świecie i główną rolę w odbiorze świata przejmują fizyczne zmysły i rozum, świadomy swoich ograniczeń, zapomina o swoim boskim źródle. Pojawia się lęk, poczucie zagubienia, odrzucenia i mnóstwo negatywnych uczuć i emocji, wzmacnianych przez trudności życia materialnego. Każda emocja przeżywana negatywnie powoduje reakcję odpowiedniej czakry, np. skurcze lub zamykanie się wiru. W ten sposób można doprowadzić do blokady, zniekształcenia czakry lub zmiany kierunku obrotu energii w czakrze. Każda nieprawidłowość w pracy ośrodka energetycznego ma swoje przełożenie na stan fizyczny i psychiczny ludzkiego organizmu. Wpływa na całokształt postaci człowieka i jego życie: na fizjonomię, nawyki, nałogi, podejmowane decyzje, samopoczucie, podejście do życia itp.
Rozpoznawanie nieprawidłowości w pracy czakr
Czakra pierwsza
Kiedy czakra podstawy działa prawidłowo objawia się to w życiu człowieka jako:
- poczucie wewnętrznego, głębokiego związku z Ziemią, wszystkimi jej mieszkańcami i ze wszystkim, co nas otacza,
- bogate siły witalne, zadowolenie z życia, odczuwanie bezpieczeństwa i stabilizacji oraz wewnętrznej mocy,
- stosunek do życia: z ufnością do tego, co przyjdzie i wdzięcznością do tego, co już jest.
Kiedy kielich czakry jest zniekształcony, słabo rozwinięty, zablokowany lub odwrócona jest polaryzacja tego ośrodka możemy to rozszyfrować obserwując:
- nakierowanie myśli i działań wyłącznie na sprawy materialne, poczucie bezpieczeństwa lub/i zmysłowe podniety (seks, jedzenie, picie itp.),
- oczekiwanie natychmiastowego zaspokojenia swoich potrzeb, często wymuszanie siłą,
- zakłócenie równowagi między dawaniem i braniem (skąpstwo lub rozrzutność),
- skłonności do zabezpieczenia siebie na różne sposoby (np. nadmierne gromadzenie różnych przedmiotów codziennego użytku, przesadne oszczędzanie na „czarną godzinę”),
- na poziomie fizycznym – problemy z wydalaniem, tzn. zaparcia lub biegunki, hemoroidy, a także nadwaga lub nadmierna chudość jako efekty potrzeby „zatrzymania” lub „pozbywania się” materii,
- zdenerwowanie, wściekłość, agresja, przemoc jako odpowiedź na zagrożenie „swoich spraw” i brak zaufania do ludzi i wydarzeń,
- charakterystyczne lęki: przed utratą lub przed nieotrzymaniem czegoś, co zapewnia bezpieczeństwo i stabilizację, o przetrwanie, przed odrzuceniem,
- postrzeganie Ziemi jako poddanej całkowicie człowiekowi, nadmierne jej eksploatowanie, brak zainteresowania sprawami ekologii.
Przy szczególnie mocno zablokowanej lub zamkniętej czakrze podstawy na „pierwszy rzut oka” obserwujemy:
- słabą fizjonomię, chudość, niską odporność fizyczną i psychiczną,
- dominujące uczucia: niepewność, martwienie się, cierpienie, tęsknota za życiem lekkim, łatwym i przyjemnym,
- brak siły przebicia, częste „ucieczki” od życia.

Czakra druga
Kiedy jej funkcjonowanie nie jest zakłócone mamy do czynienia z człowiekiem:
- otwartym i naturalnym w kontaktach z innymi,
- płynącym zgodnie z nurtem życia, pogodzonym z rytmem życia,
- traktującym seks jako element miłości, zjednoczenia, a nie tylko jako źródło przyjemności fizycznej,
- twórczym, kreatywnym, z łatwością wcielającym swoje plany w życie.
Czakra druga wywiera największy wpływ na kształtowanie się osobowości człowieka od 7 do 14 r.ż. Wszelkie zakłócenia energii na tym poziomie i blokady są najczęściej wynikiem niewłaściwego traktowania seksu przez rodziców i nieukierunkowania energii seksualnej u dzieci. Brak przytulania, głaskania dzieci, wyśmiewanie lub zohydzanie zachowań seksualnych często wpływa na blokowanie energii w obszarze drugiej czakry. Możemy wtedy obserwować:
- negowanie, odrzucenie seksualności lub seks jako nałóg, jak narkotyk,
- zaburzoną komunikację z płcią przeciwną, niepewność, nieśmiałość,
- nieumiejętność wdrażania w życie planów, marzeń, pomysłów,
- lęki: przed utratą kontroli, przed kontrolą z zewnątrz, przed utratą zdrowia.
O silnym zablokowaniu energii w obszarze czakry drugiej świadczą:
- brak poczucia własnej wartości jako kobieta/mężczyzna,
- oziębłość seksualna, impotencja,
- zamknięcie w sobie, brak okazywania emocji,
- poczucie braku sensu życia.

Czakra trzecia
Wywiera najsilniejszy wpływ na rozwój człowieka w latach 14 – 21. Jeśli dziecko dostanie w tym okresie wystarczająco dużo aprobaty, jest akceptowane przez rodziców i otoczenie, to jest w stanie zbudować sobie wystarczające poczucie własnej wartości, aby poradzić sobie w życiu, bez konieczności ucieczki od niego lub narzucania siłą swoich poglądów. Obserwujemy wtedy u takiej osoby:
- uczucie spokoju, harmonii z sobą i wszystkim, co ją otacza,
- całkowitą akceptację siebie i innych,
- umiejętność przyjmowania wszelkich uczuć i doświadczeń życiowych i właściwe ich integrowanie,
- działanie w zgodzie z uniwersalnymi prawami,
- aktywność i proaktywność, asertywność, poczucie odpowiedzialności.
Przy zaburzonej pracy trzeciej czakry mamy:
- nadmierne kontrolowanie siebie i innych,
- narzucanie władzy, swoich poglądów,
- ciągłe niezadowolenie, zrzędzenie,
- nadmierna aktywność, „życie  w biegu” jako gonitwa za spełnieniem,
- wybuchowość, częstą irytację, niezadowolenie z siebie lub otoczenia.
Silne blokady rozpoznajemy po:
- przygnębieniu, zniechęceniu, bierności,
- dopasowywaniu się do otoczenia, uleganiu cudzym wpływom,
- mdłościach, wymiotach, nieskoordynowanych ruchach - w sytuacjach stresowych,
- ucieczce przed życiem,
- lękach przed wyzwaniami, przed przyszłością, przed odrzuceniem; lękach związanych z wyglądem zewnętrznym (przed łysieniem, nadwagą, zmarszczkami),
- przekonaniach i powiedzonkach typu: „nic nie jestem wart”, „nie potrafię”, „nie umiem”, „nie dam rady”, „dajcie mi spokój”, „muszę”, „powinienem” – język reaktywny.

Czakra czwarta
Od 21 do 28 roku życia czakra serca bardzo intensywnie wpływa na los człowieka. W tym czasie człowiek staje się szczególnie podatny na „porywy serca”, tworzy związki, buduje własne rodziny.
Jeśli czakra serca pracuje bez zarzutu zauważamy:
- otwarcie na ludzi, naturalne ciepło, życzliwość, wzbudzanie zaufania,
- łatwość w okazywaniu uczuć,
- otwarcie na miłość, bez oczekiwań i stawiania warunków – „kochanie nie za coś, ale pomimo czegoś”,
- wkładanie „serca” we wszystkie działania.
Funkcjonowanie zakłócone charakteryzuje:
- nadmierne poświęcanie się dla innych lub uszczęśliwianie innych na siłę i pomijanie swojej osoby,
- oczekiwanie uznania, aprobaty z zewnątrz, rozczarowanie, gdy tego nie dostajemy,
- zamknięcie na miłość, zakłopotanie, gdy ktoś okazuje czułość i delikatność.
Przy zablokowanej czakrze serca charakterystyczne są:
- podatność na zranienia,
- uzależnienie od miłości innych,
- zamknięcie się „w skorupie” jako wynik odrzucenia,
- chłód, obojętność aż do całkowitej znieczulicy,
- lęk przed utratą, samotnością.

Czakra piąta
Człowiek, u którego czakra gardła pracuje prawidłowo:
- otwarcie i odważnie wyraża swoje przekonania, myśli i uczucia, nawet te niepopularne i obnażające jego wady,
- wykazuje doskonałą komunikację – klarowny język i empatyczne słuchanie,
- posiada umiejętność powiedzenia „nie”, jest asertywny,
- potrafi zaprezentować się.
U ludzi, w których energia w tym ośrodku jest zakłócona możemy zauważyć:
- słowotok lub uporczywe milczenie,
- teatralność w gestach lub usuwanie się w kąt,
- jąkanie, nieskładną mowę,
- głos zbyt donośny lub zbyt słaby,
- stawianie sobie nadmiernych wymagań,
- ściśnięte gardło, kluchę w gardle lub trzęsącą się głowę - w sytuacjach stresowych,
- nadmiernie rozbudowane barki,
- ukrywanie swojej twórczości (np. pisanie wierszy lub malowanie obrazków „do szuflady”).
Niedoczynność i blokady objawiają się w postaci:
- zbytniej powściągliwości, bojaźliwości, małomówności lub mówienia o niczym,
- jąkania, problemów z głosem, kluchy w gardle,
- kierowania się opiniami innych,
- lęku przed osądzeniem, przed krytyką.

Czakra szósta
Przy funkcjonowaniu harmonijnym mamy do czynienia z:
- wysoką samoświadomością,
- zdolnościami wizualizacyjnymi,
- dobrą intuicją,
- otwartością na mistycyzm, duchowość, wyższą inspirację,
- możliwością rozwinięcia lub wrodzonymi talentami jasnowidzenia, jasnosłyszenia i jasnoczucia,
- świadomością materializacji własnych myśli,
- zaufaniem do własnego umysłu.
Gdy „trzecie oko” pracuje źle, wówczas mamy:
- „ciężką głowę”, migreny,
- nadmierne racjonalizowanie lub przeciwnie podejmowanie pochopnych decyzji pod wpływem emocji,
- wpływanie na ludzi i rzeczy siłą myśli, aby zaspokoić swoje potrzeby,
- brak zaufania do własnego umysłu lub arogancję intelektualną, podejście z poziomu tylko „szkiełka i oka”, negowanie duchowości,
- nieświadomość rzeczywistości – traktowanie jako jedno: faktów, interpretacji i emocji z nimi związanych,
- problemy ze wzrokiem.
Przy niedoczynności obserwujemy postawy:
- jedyną rzeczywistością jest świat widzialny,
- życie w rytm potrzeb ciała, dóbr materialnych, pod wpływem nieprzemyślanych emocji,
- odrzucenie duchowości,
- możliwe kłopoty z pamięcią,
- „tracenie głowy” w sytuacjach stresowych.

Czakra siódma
Nie ma w niej żadnych blokad, może być lepiej lub gorzej rozwinięta.
Jeśli jest w pełni otwarta człowiek:
- jest świadomy zjednoczenia z Bogiem i całym wszechświatem,
- jest świadomy harmonii świata wewnętrznych przeżyć i myśli z zewnętrznym światem,
- urzeczywistnia atrybuty boskości w świecie, tj. miłość, mądrość, wewnętrzną moc.
A kiedy czakra korony jest znacznie ograniczona, u takiego człowieka obserwujemy:
- zamknięcie na wiedzę duchową,
- lęk przed śmiercią, przed „wiecznym potępieniem”,
- świadomość rozdzielenia od Boga, niepewność, bezcelowość życia.

Wykorzystanie znajomości czakr w terapii (część I) Caroline Myss w "Anatomii duszy" twierdzi, że "biografia człowieka staje się jego biologią", tzn. że wszystkie wydarzenia, emocje, myśli i decyzje są zapisywane w systemie energetycznym, a po "przetworzeniu danych" również w ciele fizycznym na poziomie komórkowym. Człowiek z natury stanowi jedność ze swoim Stwórcą. Jego duchowa cząstka wie, że zawsze i wszędzie jest bezpieczna, kochana i ma dostęp do wszelkiej wiedzy. Kiedy człowiek się rodzi w materialnym świecie i główną rolę w odbiorze świata przejmują fizyczne zmysły i rozum, świadomy swoich ograniczeń, zapomina o swoim boskim źródle. Pojawia się lęk, poczucie zagubienia, odrzucenia i mnóstwo negatywnych uczuć i emocji, wzmacnianych przez trudności życia materialnego. Każda emocja przeżywana negatywnie powoduje reakcję odpowiedniej czakry, np. skurcze lub zamykanie się wiru. W ten sposób można doprowadzić do blokady, zniekształcenia czakry lub zmiany kierunku obrotu energii w czakrze. Każda nieprawidłowość w pracy ośrodka energetycznego ma swoje przełożenie na stan fizyczny i psychiczny ludzkiego organizmu. Wpływa na całokształt postaci człowieka i jego życie: na fizjonomię, nawyki, nałogi, podejmowane decyzje, samopoczucie, podejście do życia itp. Rozpoznawanie nieprawidłowości w pracy czakr Czakra pierwsza Kiedy czakra podstawy działa prawidłowo objawia się to w życiu człowieka jako: - poczucie wewnętrznego, głębokiego związku z Ziemią, wszystkimi jej mieszkańcami i ze wszystkim, co nas otacza, - bogate siły witalne, zadowolenie z życia, odczuwanie bezpieczeństwa i stabilizacji oraz wewnętrznej mocy, - stosunek do życia: z ufnością do tego, co przyjdzie i wdzięcznością do tego, co już jest. Kiedy kielich czakry jest zniekształcony, słabo rozwinięty, zablokowany lub odwrócona jest polaryzacja tego ośrodka możemy to rozszyfrować obserwując: - nakierowanie myśli i działań wyłącznie na sprawy materialne, poczucie bezpieczeństwa lub/i zmysłowe podniety (seks, jedzenie, picie itp.), - oczekiwanie natychmiastowego zaspokojenia swoich potrzeb, często wymuszanie siłą, - zakłócenie równowagi między dawaniem i braniem (skąpstwo lub rozrzutność), - skłonności do zabezpieczenia siebie na różne sposoby (np. nadmierne gromadzenie różnych przedmiotów codziennego użytku, przesadne oszczędzanie na „czarną godzinę”), - na poziomie fizycznym – problemy z wydalaniem, tzn. zaparcia lub biegunki, hemoroidy, a także nadwaga lub nadmierna chudość jako efekty potrzeby „zatrzymania” lub „pozbywania się” materii, - zdenerwowanie, wściekłość, agresja, przemoc jako odpowiedź na zagrożenie „swoich spraw” i brak zaufania do ludzi i wydarzeń, - charakterystyczne lęki: przed utratą lub przed nieotrzymaniem czegoś, co zapewnia bezpieczeństwo i stabilizację, o przetrwanie, przed odrzuceniem, - postrzeganie Ziemi jako poddanej całkowicie człowiekowi, nadmierne jej eksploatowanie, brak zainteresowania sprawami ekologii. Przy szczególnie mocno zablokowanej lub zamkniętej czakrze podstawy na „pierwszy rzut oka” obserwujemy: - słabą fizjonomię, chudość, niską odporność fizyczną i psychiczną, - dominujące uczucia: niepewność, martwienie się, cierpienie, tęsknota za życiem lekkim, łatwym i przyjemnym, - brak siły przebicia, częste „ucieczki” od życia. Czakra druga Kiedy jej funkcjonowanie nie jest zakłócone mamy do czynienia z człowiekiem: - otwartym i naturalnym w kontaktach z innymi, - płynącym zgodnie z nurtem życia, pogodzonym z rytmem życia, - traktującym seks jako element miłości, zjednoczenia, a nie tylko jako źródło przyjemności fizycznej, - twórczym, kreatywnym, z łatwością wcielającym swoje plany w życie. Czakra druga wywiera największy wpływ na kształtowanie się osobowości człowieka od 7 do 14 r.ż. Wszelkie zakłócenia energii na tym poziomie i blokady są najczęściej wynikiem niewłaściwego traktowania seksu przez rodziców i nieukierunkowania energii seksualnej u dzieci. Brak przytulania, głaskania dzieci, wyśmiewanie lub zohydzanie zachowań seksualnych często wpływa na blokowanie energii w obszarze drugiej czakry. Możemy wtedy obserwować: - negowanie, odrzucenie seksualności lub seks jako nałóg, jak narkotyk, - zaburzoną komunikację z płcią przeciwną, niepewność, nieśmiałość, - nieumiejętność wdrażania w życie planów, marzeń, pomysłów, - lęki: przed utratą kontroli, przed kontrolą z zewnątrz, przed utratą zdrowia. O silnym zablokowaniu energii w obszarze czakry drugiej świadczą: - brak poczucia własnej wartości jako kobieta/mężczyzna, - oziębłość seksualna, impotencja, - zamknięcie w sobie, brak okazywania emocji, - poczucie braku sensu życia. Czakra trzecia Wywiera najsilniejszy wpływ na rozwój człowieka w latach 14 – 21. Jeśli dziecko dostanie w tym okresie wystarczająco dużo aprobaty, jest akceptowane przez rodziców i otoczenie, to jest w stanie zbudować sobie wystarczające poczucie własnej wartości, aby poradzić sobie w życiu, bez konieczności ucieczki od niego lub narzucania siłą swoich poglądów. Obserwujemy wtedy u takiej osoby: - uczucie spokoju, harmonii z sobą i wszystkim, co ją otacza, - całkowitą akceptację siebie i innych, - umiejętność przyjmowania wszelkich uczuć i doświadczeń życiowych i właściwe ich integrowanie, - działanie w zgodzie z uniwersalnymi prawami, - aktywność i proaktywność, asertywność, poczucie odpowiedzialności. Przy zaburzonej pracy trzeciej czakry mamy: - nadmierne kontrolowanie siebie i innych, - narzucanie władzy, swoich poglądów, - ciągłe niezadowolenie, zrzędzenie, - nadmierna aktywność, „życie w biegu” jako gonitwa za spełnieniem, - wybuchowość, częstą irytację, niezadowolenie z siebie lub otoczenia. Silne blokady rozpoznajemy po: - przygnębieniu, zniechęceniu, bierności, - dopasowywaniu się do otoczenia, uleganiu cudzym wpływom, - mdłościach, wymiotach, nieskoordynowanych ruchach - w sytuacjach stresowych, - ucieczce przed życiem, - lękach przed wyzwaniami, przed przyszłością, przed odrzuceniem; lękach związanych z wyglądem zewnętrznym (przed łysieniem, nadwagą, zmarszczkami), - przekonaniach i powiedzonkach typu: „nic nie jestem wart”, „nie potrafię”, „nie umiem”, „nie dam rady”, „dajcie mi spokój”, „muszę”, „powinienem” – język reaktywny. Czakra czwarta Od 21 do 28 roku życia czakra serca bardzo intensywnie wpływa na los człowieka. W tym czasie człowiek staje się szczególnie podatny na „porywy serca”, tworzy związki, buduje własne rodziny. Jeśli czakra serca pracuje bez zarzutu zauważamy: - otwarcie na ludzi, naturalne ciepło, życzliwość, wzbudzanie zaufania, - łatwość w okazywaniu uczuć, - otwarcie na miłość, bez oczekiwań i stawiania warunków – „kochanie nie za coś, ale pomimo czegoś”, - wkładanie „serca” we wszystkie działania. Funkcjonowanie zakłócone charakteryzuje: - nadmierne poświęcanie się dla innych lub uszczęśliwianie innych na siłę i pomijanie swojej osoby, - oczekiwanie uznania, aprobaty z zewnątrz, rozczarowanie, gdy tego nie dostajemy, - zamknięcie na miłość, zakłopotanie, gdy ktoś okazuje czułość i delikatność. Przy zablokowanej czakrze serca charakterystyczne są: - podatność na zranienia, - uzależnienie od miłości innych, - zamknięcie się „w skorupie” jako wynik odrzucenia, - chłód, obojętność aż do całkowitej znieczulicy, - lęk przed utratą, samotnością. Czakra piąta Człowiek, u którego czakra gardła pracuje prawidłowo: - otwarcie i odważnie wyraża swoje przekonania, myśli i uczucia, nawet te niepopularne i obnażające jego wady, - wykazuje doskonałą komunikację – klarowny język i empatyczne słuchanie, - posiada umiejętność powiedzenia „nie”, jest asertywny, - potrafi zaprezentować się. U ludzi, w których energia w tym ośrodku jest zakłócona możemy zauważyć: - słowotok lub uporczywe milczenie, - teatralność w gestach lub usuwanie się w kąt, - jąkanie, nieskładną mowę, - głos zbyt donośny lub zbyt słaby, - stawianie sobie nadmiernych wymagań, - ściśnięte gardło, kluchę w gardle lub trzęsącą się głowę - w sytuacjach stresowych, - nadmiernie rozbudowane barki, - ukrywanie swojej twórczości (np. pisanie wierszy lub malowanie obrazków „do szuflady”). Niedoczynność i blokady objawiają się w postaci: - zbytniej powściągliwości, bojaźliwości, małomówności lub mówienia o niczym, - jąkania, problemów z głosem, kluchy w gardle, - kierowania się opiniami innych, - lęku przed osądzeniem, przed krytyką. Czakra szósta Przy funkcjonowaniu harmonijnym mamy do czynienia z: - wysoką samoświadomością, - zdolnościami wizualizacyjnymi, - dobrą intuicją, - otwartością na mistycyzm, duchowość, wyższą inspirację, - możliwością rozwinięcia lub wrodzonymi talentami jasnowidzenia, jasnosłyszenia i jasnoczucia, - świadomością materializacji własnych myśli, - zaufaniem do własnego umysłu. Gdy „trzecie oko” pracuje źle, wówczas mamy: - „ciężką głowę”, migreny, - nadmierne racjonalizowanie lub przeciwnie podejmowanie pochopnych decyzji pod wpływem emocji, - wpływanie na ludzi i rzeczy siłą myśli, aby zaspokoić swoje potrzeby, - brak zaufania do własnego umysłu lub arogancję intelektualną, podejście z poziomu tylko „szkiełka i oka”, negowanie duchowości, - nieświadomość rzeczywistości – traktowanie jako jedno: faktów, interpretacji i emocji z nimi związanych, - problemy ze wzrokiem. Przy niedoczynności obserwujemy postawy: - jedyną rzeczywistością jest świat widzialny, - życie w rytm potrzeb ciała, dóbr materialnych, pod wpływem nieprzemyślanych emocji, - odrzucenie duchowości, - możliwe kłopoty z pamięcią, - „tracenie głowy” w sytuacjach stresowych. Czakra siódma Nie ma w niej żadnych blokad, może być lepiej lub gorzej rozwinięta. Jeśli jest w pełni otwarta człowiek: - jest świadomy zjednoczenia z Bogiem i całym wszechświatem, - jest świadomy harmonii świata wewnętrznych przeżyć i myśli z zewnętrznym światem, - urzeczywistnia atrybuty boskości w świecie, tj. miłość, mądrość, wewnętrzną moc. A kiedy czakra korony jest znacznie ograniczona, u takiego człowieka obserwujemy: - zamknięcie na wiedzę duchową, - lęk przed śmiercią, przed „wiecznym potępieniem”, - świadomość rozdzielenia od Boga, niepewność, bezcelowość życia. W części II przedstawię sposoby, jak pracować z systemem energetycznym.