czwartek, 26 kwietnia 2012

Rodzaje mechanizmów obronnych cz.III

Oto charakterystyka kolejnych psychologicznych mechanizmów obrony "ja". W niniejszym artykule przedstawiam somatyzację, wycofanie, fantazję i zachowania hipochondryczne.
●  somatyzacja – najkrócej ujmując somatyzacja polega na odczuwaniu fizycznych symptomów, najczęściej bólu, bez ich konkretnej etiologii. Ten mechanizm obronny może przejawiać się w życiu codziennym w uczuciu senności, zmęczenia czy bólu głowy przed wykonaniem pewnej czynności, której podświadomie bardzo nie chcemy wykonywać (Laplanche i Pontalis, 1996). Objawy mogą być liczne i zmienne jak i nieliczne i względnie trwałe (Pużyński, 1993). Mówi się wówczas, iż nieświadomy konflikt czy problem przejawia się w ciele danej jednostki w sposób symboliczny. Terminu tego po raz pierwszy użył Freud przy opisie przypadków histerii (Laplanche i Pontalis, 1996). U podłoża somatyzacji może również leżeć potrzeba zwrócenia na siebie uwagi otoczenia (Pużyński, 1993).  Vaillant (1994) podkreśla, że należy odróżnić nieświadomą somatyzację od świadomego symulowania bólu czy choroby w celu psychologicznego manipulacji otoczeniem lub też w celu odniesienia różnego rodzaju korzyści materialnych.
●  wycofanie – polega na odsunięciu się przez daną osobę od codziennych czynności czy otoczenia oraz braku zainteresowania nimi, czemu wtórnie może towarzyszyć frustracja i niezadowolenie. W następstwie częstego stosowania mechanizmu wycofania może pojawić się niezdolność do współpracy a także utrata szans na pozytywne interakcje z otoczeniem oraz znalezienie pomocy (Gilbert, 2000; Reber, 2000). Niekiedy wycofanie się z danego otoczenia może być wykalkulowane i w pełni świadome ze względów strategicznych lub filozoficznych (Reber, 2000).
●  fantazja – jest to: „wyobrażony scenariusz, w którym podmiot jest obecny, a który przedstawia, w sposób mniej lub bardziej zniekształcony przez procesy obronne, spełnienie jakiegoś pragnienia, a ostatecznie – pragnienia nieświadomego” (Laplanche i Pontalis, 1996, s. 52). Termin ten, wprowadzony przez Freuda, odnosi się do konkretnego wytworu wyobraźni, nie zaś do aktywności w sferze marzeń w ogóle (Laplanche i Pontalis, 1996). Innymi słowy jest to spełnienie niezrealizowanych, często nieświadomych, pragnień w wyobraźni. Przykładem są tzw. „sny na jawie” (Zimbardo, 2002). Z drugiej strony czynność fantazjowania może odwracać uwagę osoby od jakiegoś problemu czy zadania (Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Fantazja pomaga jednostce radzić sobie z frustracją a także oswajać się z lękiem i dostarczać gratyfikacji niepożądanych społecznie zachowań (za: Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Fantazjowanie może być też ważnym narzędziem w pracy psychoterapeuty.
●  odrzucanie pomocy i narzekanie (zachowania hipochondryczne) – zachowania te zostały uznane jako forma obrony po raz pierwszy przez Vaillanta (cyt. za: Bond i wsp., 1983). Polegają one na przekonaniu o istnieniu u danej osoby poważnej, postępującej choroby somatycznej. W związku z tym dana osoba uporczywie narzeka na swoje dolegliwości somatyczne, często interpretuje najmniejsze objawy jako świadczące o chorobie i bezowocnie szuka pomocy u specjalistów oraz stosuje różnego rodzaju nieskuteczne terapie. Zimbardo (2000) zauważył, że zachowanie to może rodzić lęk, frustrację bądź też depresję. Osoba nie jest świadoma, iż to właśnie lęk czy depresja może stać się przyczyną, która wywołuje objawy mylnie interpretowane przez tę osobę jako choroba somatyczna wraz z towarzyszącymi objawami jak np. bóle głowy, mięśni, zmęczenie, nudności, itp. Co więcej, dana osoba, pomimo zapewnień lekarzy, nie jest w stanie zapanować nad objawami ani nad przekonaniem o swojej ciężkiej chorobie. Vaillant (1994) zauważa, że zachowanie to może pełnić funkcję ucieczki od niepowodzeń życiowych, czy problemów lub też być formą karania się związanego z poczuciem winy, bądź przemieszczeniem lęku. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż zachowania hipochondryczne często wzbudzają niechęć czy wręcz agresję otoczenia wobec danej jednostki.

środa, 25 kwietnia 2012

Rodzaje mechanizmów obronnych cz.II

Zachowania bierno-agresywne, wyparcie i projekcja to nie jedyne psychologiczne mechanizmy obronne. Oto kolejna część listy mechainzmów obrony ego.
●  regresja – jest to często stosowany termin w psychologii i psychoanalizie, oznaczający powrót do wcześniejszych, mniej dojrzałych form zachowania, myślenia, poziomu aspiracji czy charakteru związków z innymi, które zostały silnie utrwalone w dzieciństwie (Siek, 1984; Grzegołowska-Klarkowska, 1986; Sokolik, 1994a; Fhanér, 1996; Laplanche i Pontalis, 1996; Drat-Ruszczak, 2000; Zimbardo, 2002). Regresja może się przejawiać zarówno jako cofnięcie do konkretnego zachowania właściwego dla poprzedniej fazy ontogenezy, jak również jako obniżenie jakości wykonywania działań czy uproszczenie zachowania, utrata jego organizacji, zawężenie aktywności i zainteresowań oraz obniżenie realizmu oceny sytuacji (Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Dana osoba niejako kieruje się tutaj zasadą, iż to zachowanie, które pomogło w przeszłości, może pomóc i w chwili obecnej. Tak jak i przy innych mechanizmach obronnych, u przyczyn zachowań regresyjnych może leżeć lęk, frustracja, konflikt wewnętrzny, niemożność sprostania wymaganiom rozwojowym czy naciskom otoczenia. Celem regresji jest obniżenie napięcia, próba poradzenia sobie z przykrymi stanami emocjonalnymi, bądź manipulacja otoczeniem. Należy jednak podkreślić, iż każdy człowiek, nawet najbardziej dojrzały, może przejawiać zachowania regresyjne (Siek 1984; Grzegołowska-Klarkowska, 1986; Fhanér, 1996). Również i ten termin został wprowadzony przez Freuda, który podkreślał, iż dziecięca przeszłość pozostaje w jednostce na zawsze (Bond i wsp., 1983; Laplanche i Pontalis, 1996). Regresja jest czasem niezbędna, by pojawiło się doświadczenie korekcyjne w terapii.
●  zahamowanie – rozumiane jest jako ograniczenie lub rezygnacja z pewnych procesów psychicznych czy z jakiejś funkcji psychologicznej. Nierzadko bywa ono wywoływane silnym pobudzeniem psychofizycznym i objawia się spowolnieniem procesu myślenia czy motoryki. Może np. wystąpić w sytuacji egzaminu u osób wrażliwych emocjonalnie. Wówczas odczuwają oni kłopoty z koncentracją, myślą wolniej , częściej popełniają błędy itp. (Sillamy, 1996).
●  identyfikacja projekcyjna –  ten mechanizm obronny został opisany przez Klein (cyt. za: Laplanche i Pontalis 1996). Przejawia się on w projekcji złych, niechcianych części „ja” na inną osobę. Jest to szczególny przypadek projekcji, który oznacza, iż druga osoba stanowi w pewien sposób przedłużenie „ja” danej jednostki (Fhanér, 1996; Laplanche i Pontalis, 1996). W relacji terapeutycznej może z kolei zachodzić wówczas, gdy projektowane cechy czy myśli pacjenta zostaną niejako wchłonięte przez terapeutę, który zidentyfikuje się z nimi (Grzesiuk, 1994). Podczas działania tego procesu druga osoba nieświadomie zachowuje się zgodnie z projektowanymi pragnieniami jednostki (Siek 1984). Należy przyznać, iż mechanizm ten jest trudny do opisania i empirycznego zweryfikowania (Grzesiuk, 1994).
●  acting-out – osoba odtwarza coś w działaniu, zamiast przypomnieć sobie i zwerbalizować dane uczucie, myśl itp. (Moore i Fine, 1996). Innymi słowy jest to nieoczekiwane i niedostosowane do sytuacji impulsywne zachowanie, często agresywne bądź autoagresywne, będące w sprzeczności ze stałym systemem motywacji jednostki (Sillamy, 1994). Dzieje się tak, gdyż dana osoba w działaniu wyraża lub też powtarza nieświadome fantazje, chęci czy konflikty natury psychicznej. Te impulsywne, gwałtowne akty odbiegają od „normalnego” zachowania, mają słabą motywację, a wykonawca, najczęściej bezskutecznie, poszukuje racjonalnego wyjaśnienia (Fhanér, 1996). Mechanizm ten jest uważany w psychoterapii za najważniejszą formę oporu i przejawia się poprzez łamanie kontraktu terapeutycznego poprzez działanie. Należy jednak pamiętać, iż zachowanie to nie jest tylko formą oporu, ale i również komunikatem dla terapeuty (Grzesiuk, 1994). Acting-out jako mechanizm obronny został zaproponowany przez Vaillant’a w 1976 r. (cyt. za: Bond i wsp., 1983). Wydaje się, iż ciężko byłoby znaleźć polskie słowo, bądź termin w pełni oddające charakter tego zachowania (Laplanche i Pontalis, 1996).

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Rodzaje mechanizmów obronnych cz.I

Termin mechanizm obronny jest stosowany do określania dużej liczby zachowań, dlatego, iż wszystkie one zdają się pełnić tę samą funkcję, jaką jest obrona „ja” przed działaniem przykrych emocji, głównie lęku.
Jednocześnie ilość możliwych zachowań obronnych jest duża, a każdy człowiek może w toku rozwoju wypracować sobie swój indywidualny zestaw tychże czynności (Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Wielu badaczy dostrzega zatem zróżnicowanie poszczególnych rodzajów psychologicznych mechanizmów obronnych (Laplanche i Pontalis, 1996).
Ciężko również jest jednoznacznie określić wartość danego mechanizmu. Dane zachowanie, w zależności od sytuacji, przyczyny czy też rodzaju przeszkody, może przynieść korzyści jak i straty, być przystosowawcze lub nie (Siek, 1984). Np. mechanizm rozszczepienia, opisany szczegółowo w dalszej części podrozdziału, czyli traktowania innych ludzi jako całkowicie dobrych lub całkowicie złych, jest najczęściej dezadaptacyjny, lecz u żołnierza w czasie wojny może być jak najbardziej przystosowawczy (Bond, 2004).
 Zanim przedstawione zostaną poszczególne typy mechanizmów obronnych, należy zdefiniować pojęcie wyparcia, które jest kluczowe dla większości stosowanych przez człowieka obron (Zimbardo, 2002). Operacja ta polega na zepchnięciu do nieświadomości i trzymaniu w niej uczuć, myśli, wyobrażeń czy wspomnień które, gdyby dotarły do świadomej uwagi jednostki, mogłyby wywołać różnego rodzaju dyskomfort psychologiczny, ból czy lęk (Fhanér, 1996; Laplanche i Pontalis, 1996; Moore i Fine, 1996; Drat-Ruszczak, 2000; Zimbardo, 2002)
Do najczęściej wymienianych w literaturze mechanizmów obronnych można zaliczyć:
 zachowania bierno-agresywne – agresja jest tutaj wyrażana raczej w biernej formie niż czynnej (Reber, 2000). Bierna agresja jest formą manipulacji innymi osobami bądź wyrządzenia im krzywdy w sposób niebezpośredni. Co więcej, sam agresor może nie zdawać sobie sprawy z przyczyn własnego zachowania i zaprzeczać agresji wobec innych. Minirth i wsp., (1998) zauważyli, że zachowania te mogą się przejawiać w uporze, zwlekaniu w wykonywaniu różnych czynności, manifestowaniu urazy czy przesadnie obniżonego nastroju wobec innych, sarkastycznych czy szyderczych uwagach, obwinianiu innych za swoje niepowodzenia lub ciągłym nie wypełnianiu powierzonych zadań. Dzieje się tak najprawdopodobniej dlatego, iż wyparty gniew z innej sytuacji zostaje przeniesiony na drugą osobę, będącą w otoczeniu agresora. Zachowania bierno-agreswyne często są przykładem oporuy w psychoterapii.
●  projekcję – jest to proces, w którym dana osoba wyrzuca z siebie i umiejscawia w innej osobie lub przedmiocie te cechy, myśli, chęci, uczucia czy impulsy, których nie jest w stanie zaakceptować w sobie, które odrzuca lub których istnienie u danej osoby napawa ją lękiem i wywołuje cierpienie (Siek, 1984; Grzegołowska-Klarkowska, 1986; Grzesiuk, 1994; Fhanér, 1996; Laplanche i Pontalis, 1996; Moore i Fine, 1996; Drat-Ruszczak, 2000). Może zdarzyć się też tak, że nie tolerowana myśl bądź chęć zostanie przekształcona, zanim będzie ona projektowana na inną osobę (Moore i Fine, 1996). Innymi słowy jest to obwinianie innych osób za swoje problemy, przez przypisywanie im własnych, nieakceptowanych pragnień (Zimbardo, 2002). Jest to rzutowanie w obiektywną rzeczywistość, swoich postaw czy myśli a także interpretowanie zgodnie z nimi istniejących zdarzeń i faktów (Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Na przykład rasista projektuje na grupę, której nienawidzi, swoje własne słabości czy porażki, których nie akceptuje. Mechanizm projekcji został opisany po raz pierwszy przez Freuda. Podkreślał on również jej normalny charakter, występujący w wielu działaniach człowieka (Grzegołowska-Klarkowska, 1986; Fhanér, 1996; Laplanche i Pontalis, 1996). Ponadto mechanizm ten wykorzystuje się w testach projekcyjnych (np. T.A.T., test Rorschacha itp.) w celu określania osobowości poprzez projekcję przez badanego człowieka pewnych cech na rysunki, plamy atramentowe itp. (Grzegołowska-Klarkowska, 1986; Fhanér, 1996; Laplanche i Pontalis, 1996). Projekcja jest też jednym z kluczowych pojęć w psychoterapii Gestalt. Mechanizm projekcji działa jako forma obrony poprzez redukcję wieloznaczności bodźców a także poprzez zamianę zagrożenia pochodzącego z wewnątrz na pochodzące z zewnątrz, z którym łatwiej można sobie poradzić. Dzieje się tak najprawdopodobniej dlatego, iż w toku życia człowiek ma więcej sposobności do nauki pokonywania zewnętrznych trudności (Siek, 1984; Grzegołowska-Klarkowska, 1986).

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Rodzaje mechanizmów obronnych cz. V

Przedostatnie już część artykułu dotyczącego przeglądu rodzajów mechanizmów obronnych osobowości. Przedstawione niżej mechanizmy są już nieco bardziej zdrowe niż opisane w poprzednich częściach, jednakże nadal nie są one uważane za dojrzałe.

<a href="http://szymonik.ebrokerpartner.pl/kredyty,gotowkowe,super-oferta">http://goo.gl/EoA1i
<a href="http://szymonik.ebrokerpartner.pl/kredyty,hipoteczne,super-oferta">http://goo.gl/MyMgW

<a href="http://szymonik.ebrokerpartner.pl/kredyty,cod">http://goo.gl/ab8QE

●  prymitywną idealizację – termin ten wprowadzony został przez Freuda a rozszerzony przez Klein (cyt. za: Laplanche i Pontalis, 1996). Proces ten polega na przecenianiu wartości i znaczenia emocjonalnego drugiej osoby czy grupy osób oraz na postrzeganiu w nich doskonałości. Obiekt, zazwyczaj osoba, którą się kocha, zostaje psychologicznie powiększony i wywyższony (Fhanér, 1996). Obraz innej osoby zostaje zniekształcony w stronę pozytywną (Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Idealizacja drugiej, najczęściej znaczącej osoby, jest formą obrony przed destruktywnymi pragnieniami wobec niej a także przed nieakceptowanymi cechami tej osoby. Idealizacja może zachodzić również po rozszczepieniu obiektu na część dobrą i złą po którym następuje wyparcie złej części lub może być też formą projekcji „ja idealnego” na drugą osobę.
●  izolację –ten mechanizm obronny, opisany po raz pierwszy przez Freuda, oznacza oddzielenie myśli lub wyobrażeń od towarzyszących im emocji lub też od innych myśli czy codziennego zachowania (Siek, 1984; Grzegołowska-Klarkowska, 1986; Fhanér, 1996; Drat-Ruszczak, 2000). Zerwane zostają związki czasowe i przyczynowo-skutkowe między jedną myślą lub zachowaniem, a inną myślą, zachowaniem czy uczuciem. Jako przykłady izolacji w literaturze najczęściej znajdujemy opisy osób relacjonujących pewne traumatyczne wydarzenia ze swojego życia, bez zaangażowania uczuciowego (Fhanér, 1996). Inną formą izolacji jest oddzielenie przez daną jednostkę sprzecznych ze sobą postaw, bez dostrzegania konfliktu między tymi postawami (Zimbardo, 2002). Na przykład dana osoba stosuje inną moralność w pracy czy w szkole, a inną w domu (Siek, 1984). Mechanizm ten ma na celu złagodzenie emocjonalnego oddziaływania danego wydarzenia, myśli bądź też lęku związanego z niepohamowanym poddaniem się impulsom (Moore i Fine, 1996). Myśl pozbawiona afektu traci swoje właściwości motywujące i tym samym jednostka może uniknąć poczucia winy, nie wykonując danego działania czy też nie pracująć nad danym temate w psychoterapii.
●  pseudoaltruizm – jako mechanizm obronny pseudoaltruizm został opisany przez córkę Freuda, Annę (Bond i wsp., 1983). Altruizm to takie zachowanie, które przyczynia się do wzrostu poczucia bezpieczeństwa, realizacji dobra czy ochrony innych osób, przy jednoczesnym narażaniu swojego dobrostanu, a przynajmniej nie odnoszeniu korzyści (Reber, 2000; Wojciszke, 2000). Jednakże altruizm jako mechanizm obronny, który w tym momencie powinien być nazwany pseudoaltruizmem, określa się niekiedy jako subtelną formę egoizmu, gdyż może on przynieść jednostce nie obserwowalne korzyści, jak np. wzrost samooceny (Sillamy, 1994; Wojciszke, 2000). Freud pisze, iż zachowując się altruistycznie dana osoba niejako zastępczo realizuje swoje popędy bez poczucia winy czy lęku. Przykładem może być tu postać literacka Cyrano de Bergerac’a, który świadom swojego nieatrakcyjnego wyglądu, pomaga innemu mężczyźnie zdobyć miłość swojej ukochanej. W ten sposób inna osoba realizuje jego pragnienia (Freud, 2004). Podsumowując, altruizm, bardziej adekwatnie nazywany pseudoaltruizmem, tylko pozornie na świadomym poziomie nie przynosi korzyści jednostce. Na poziomie podświadomym jest to realizacja jej potrzeb czy pragnień (Sillamy, 1994; Wojciszke, 2000; Freud, 2004).
●  reakcję upozorowaną – termin ten został wprowadzony przez Freuda i oznacza on postawę czy też pewien nawyk, który jest antagonistyczny wobec wypartego pragnienia (Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Przykra myśl czy emocja, budząca nierzadko lęk, zostaje zamieniona na świadomym poziomie na swoje przeciwieństwo (Zimbardo, 2002). Z klinicznego punktu widzenia reakcję upozorowaną należy traktować jako objaw wtedy, gdy zaczyna ona mieć charakter natrętny, sztywny (Laplanche i Pontalis, 1996). Właśnie kompulsywny charakter zachowań będących reakcją upozorowaną, a także ich przesadność odróżnia je od szczerych uczuć i troski o dobro drugiej osoby (Grzegołowska-Klarkowska, 1986). Jako przykład tego mechanizmu obronnego można podać zachowanie, w którym dana osoba jest przesadnie miła czy troskliwa wobec kogoś, kogo nienawidzi (Moore i Fine, 1996). Reakcja upozorowana może służyć jako obrona przed presją wewnętrzną oraz ze strony otoczenia (Siek, 1984). Należy jednak podkreślić, iż reakcje upozorowane są obecne w rozwoju każdego człowieka a nawet, podobnie jak opisana dalej sublimacja, mogą przyczyniać się do rozwoju pozytywnych cech charakteru. Z drugiej strony, częste stosowanie tego mechanizmu może doprowadzać do hipokryzji i zakłamania w życiu jednostki (Siek, 1984) a także utrudniać terapię.

piątek, 13 kwietnia 2012

Cielesność w psychoterapii Gestalt

”Jeśli mówiąc o wrażeniach cielesnych, zamiast pierwszej osoby (ja) używamy trzeciej osoby, to znaczy że „umniejszamy” siebie. (…) Im bardziej usuwamy naszą tożsamość z naszego ciała, tym więcej spraw nam się ”przydarza” - James I. Kepner.
Jedną z kluczowych kwestii, na którą psychoterapia Gestalt kładzie nacisk jest założenie, że Ja jest w równym stopniu Ja cielesnym, co Ja myślącym. Doznawanie ciała jest tak samo częścią nas jak myśli, wyobrażenia i idee. Wychodzimy naszym stale zmieniającym się potrzebom za pomocą naszej natury fizycznej i za pomocą interakcji ze światem. Czujemy, że nie kontrolujemy tego co się z nami dzieje, że jesteśmy wewnętrznie rozszczepieni i podzieleni na części. Tracimy kontakt z tym co stanowi absolutną podstawę doświadczeń ludzkich – z naszą cielesną realnością”. Mamy tutaj do czynienia z typowym dla świata zachodu dualizmem, w tym wypadku ciało – umysł. Są to dwa nierozerwalne aspekty ludzkiej egzystencji, które przejawiają się jako przeciwieństwa; ciało - coś namacalnego, materialnego i stałego, pełnego procesów fizycznych i umysł – ulotna energia procesów myślowych, zmienna i nieuchwytna.
Częstym problemem, jak zauważył Kepner, jest rozczłonkowanie tych dwóch aspektów i częściowe odrzucenie jednego z nich. W takim wypadku naturalna równowaga Ja zostaje zachwiana. Język którym posługujemy się w odniesieniu do naszego ciała, to często jeżyk przedmiotowy. Kiedy mówimy Ja mamy na myśli umysł, który myśli i werbalizuje, natomiast o ciele mówimy „ono”, czyli nie-Ja. Ciało to ta część organizmu, która czuje i przejawia ekspresję niewerbalną. To ta część, która często bywa wydelegowana poza obręb świadomej tożsamości. Wyparte części Ja dają o sobie znać w postaci nieprzyjemnych doznań cielesnych. Trzeba pamiętać, że Ja to płynny proces, a nie statyczna rzecz, czy zestaw charakterystycznych właściwości. Możliwości Ja powinny być elastyczne i zmieniać się w zależności od określonych wymagań organizmu i środowiska. Ja przyjmuje określony kształt poprzez kontakt i wzajemną relację ze środowiskiem, z którym ma styczność, nie posiada jakiejś konkretnej, odrębnej od niego natury. Dysproporcja akceptacji ciała i jaźni, w zależności od stopnia nasilenia może zaskutkować różnymi objawami psychicznymi.

Zaburzenia nerwicowe i ich leczenie

Zaburzenia nerwicowe są zróżnicowane. Być może zdarza Ci się przeżywać czasem lęk, smutek, rozdrażnienie lub zmęczenie bez specjalnego powodu, zmniejszoną efektywność w pracy albo odczuwać niczym nieuzasadnione dolegliwości fizyczne.

<a href="http://szymonik.ebrokerpartner.pl/kredyty,cod">http://goo.gl/ab8QE
<a href="http://szymonik.ebrokerpartner.pl/firma,rachunki-firmowe,super-oferta">http://goo.gl/41n0y

Przyczyną nerwicy są złożone i tkwią w samym człowieku. Mogą być np. problemy zawodowe, szkolne, rodzinne czy środowiskowe. Wśród nich są np. zjawiska patologiczne w otoczeniu pacjenta, deficyt opieki rodzicielskiej, traumatyczne wydarzenia, nieodreagowane urazy czy nieuświadomione konflikty wewnętrzne – dysonans pomiędzy możliwościami danej osoby a jej dążeniami, jej zamierzeniami a oczekiwaniami ze strony społeczeństwa. Nerwica doskwiera często ludziom poddawanym presji i tym, którzy nie potrafią sobie radzić z takimi sytuacjami. Związane jest to z indywidualną wrażliwością na działanie stresów, mniejszą odpornością na trudności życiowe, wczesnodziecięcymi doświadczeniami, które pozostawiły bolesne wspomnienia.
Zaburzenia nerwicowe przejawiają się w sferach postrzegania, przeżywania, myślenia, zachowania. Objawy towarzyszące nerwicom to: zaburzenia somatyczne (bóle głowy, żołądka, serca, drżenie kończyn, drżnie ciała , parcie na pęcherz moczowy, zaburzenia wzroku, słuchu, równowagi, zaburzenia seksualne, nadmierne pocenie się, czerwienienie), nieprawidłowości w zakresie funkcji poznawczych (problemy z koncentracją, natręctwa ruchowe, osłabienie pamięci), zaburzenia emocji (lęki, apatia, poirytowanie, rozchwianie emocjonalne, przygnębienie, zaburzenia snu, znużenie, wybuchowość).
Osoby z zaburzeniami nerwicowymi charakteryzuje podwyższony poziom niepokoju, niski próg frustracji, zawyżone aspiracje, skupienie na sobie, poczucie mniejszej wartości, brak akceptacji siebie, poczucie krzywdy, niechęć do samoanalizy, lęk przed oceną, trudności w relacjach z innymi ludźmi.
Nerwice leczy się objawowo. Przede wszystkim farmakologicznie: farmaceutyki łagodzą objawy nerwicowe, są przydatne zwłaszcza w trudnych sytuacjach życiowych, stanowią również pomoc przy działaniach psychoterapeutycznych oraz  przyczynowo - usuwając przyczyny zaburzeń.  Zajmuje się tym lekarz psychiatra.
W przypadku dłużej utrzymujących się objawów warto poddać się psychoterapii. Odpowiednio przeprowadzona umożliwia rozpoznanie przez pacjenta przyczyn zachowań nerwicowych i konstruowanie nowych form funkcjonowania, pozwala wrócić do równowagi psychicznej, odzyskać spokój, wiarę w siebie i w ludzi oraz poczucie większych możliwości życiowych.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Jak się wpada we współuzależnienie

Oto moje rozważania na temat jak to się dzieje, że w sytuacji uzależnienia w rodzinie są ludzie, którym o wiele łatwiej uwikłać się we współuzależnienie i jak przebiega proces uwikłania we współuzależnienie
<a href="http://szymonik.ebrokerpartner.pl/kredyty,cod">
Współuzależnienie to pułapka. Wpadają w nią ludzie grzeczni, pracowici, odpowiedzialni, posłuszni.
Pułapkę zastawiają inni ludzie, na ogół nieświadomie, własnym przykładem. Współuzależnieni uczą innych, jak być współuzależnionym. Uzależnieni zaś swoim zachowaniem wywołują taki zamęt, że ich najbliżsi próbują ratować sytuację w rozpaczliwy sposób - zatracając siebie.

Współuzależnienie to sposób na rozwiązanie problemów bez ich prawdziwego rozwiązania. Czasem dlatego, że próbujemy rozwiązać problem, którego ani sami nie stworzyliśmy, ani nie my mamy wpływ na jego rozwiązanie.

Staramy się kontrolować coś, co nie podlega naszej kontroli. Poddajemy się huśtawce nastrojów, którą wywołuje ktoś inny. Jesteśmy sfrustrowani i potwornie zmęczeni, bo kolejne próby wszystkiego dają marne rezultaty, a każde zwycięstwo okazuje się krótkotrwałe. Przestajemy więc działać, tylko czekamy przykurczeni na coś złego, co się może stać i co najprawdopodobniej się stanie, a gdy to coś się staje - reagujemy.

W pułapkę wpadają przede wszystkim dzieci - one się najszybciej uczą, a z powodu swojej małości i bezbronności są też najgrzeczniejsze, to jest słuchają się. Dorośli pod wpływem stresu też się mogą wiele nauczyć, ale jeśli już mają jakąś współuzależnioną pamięć z dzieciństwa, niewiele potrzeba, by wpadli w potrzask.

Gdy się już raz ktoś nauczy tego, co umie każdy współuzależniony, reagować, kontrolować, siedzieć cicho, przykurczać się i ewentualnie poświęcać się dla dobra innych, trudno z tego się wyrwać. Dlatego jest to pułapka. Gdy znika nauczyciel, na przykład bliski uzależniony, współuzależnionemu wcale nie żyje się lepiej. Dostrzega dziurę emocjonalną, pustkę, niepojętą samotność. Inni ludzie, normalni, wydają się przeraźliwie nudni.
Dość często z jednego układu współuzależnionego wskakujemy w inny, z grupy 20 nieznajomych osób zwrócimy uwagę i bliżej się poznamy z tą, która stworzy nam odpowiednie piekiełko, z jakiego niedawno uciekliśmy.

Tak działa ludzka podświadomość.
Człowiek ma słabo działające zmysły, w porównaniu z psem czy kotem, czy ptakiem, ani wzroku szczególnie bystrego, ani węchu, ani smaku... w zasadzie ludzkość nie została obdarzona szczególnymi walorami jeśli o to chodzi. A jednak mózg człowieka to potężna maszyna, przetwarzająca takie ilości danych, że trudno to sobie wyobrazić. Potrafi interpretować informacje zbierane poprzez nasze oczy, uszy, nos, wszystkie te, których nie odbieramy świadomie, których nie rejestrujemy jako rzeczy zobaczone czy usłyszane. A jednak są, jest ich znacznie więcej niż tych, które sobie uświadamiamy.

Umysł je przetwarza i wyrzuca wynik w postaci porywu serca, niezrozumiałego pociągu, czy też "tego czegoś". Jeżeli czujemy porywy serca do osób, które jak się potem okazuje krzywdzą nas, można się zastanowić nad tym, jakież to informacje nasz umysł interpretuje jako "to coś"... może dzięki poznaniu siebie uda się nam poprawić swoje życie.