niedziela, 27 maja 2012

Jak zacząć odżywiać się mądrze?

Czy wiesz, czym jest mądre odżywianie się? Sprawdź, w jaki sposób możesz nauczyć się wybierać takie pokarmy, dzięki którym będziesz czuł się zdrowo i zadbasz o szczupłą sylwetkę na dłużej. 
Przedstawiam Ci wzorzec mądrego odżywiania się, dzięki któremu dowiesz się kiedy przychodzi dla Ciebie pora na jedzenie oraz jakie produkty wybrać, by czuć się dobrze i skutecznie pracować nad swoją sylwetką.
Bardzo często jest tak, że osoby z nadwagą maja bardzo niską świadomość tego, kiedy są rzeczywiście głodne,, a kiedy traktują jedzenie jako antidotum na stres. Problemem jest również to, że mimo iż jedzą kilka mniejszych posiłków zamiast 3 dużych to i tak tyją, ponieważ większość z nich zawiera dużą ilość węglowodanów. Znajdują się one również w gazowanych napojach alkoholowych, którymi niektórzy ludzie uśmierzają swój stres.
1.Jak rozpoznać, że nadszedł czas coś zjeść?
Określ dokładnie skąd wiesz, że nadszedł czas coś zjeść. Zauważ, w jaki sposób zaczynasz myśleć – czy używasz wrażeń wzrokowych, słuchowych, kinestetycznych czy może zapachowych? Uwzględnij wewnętrzne odczucia – sprawdź, czy jesteś napięty, rozdrażniony czy może rozkojarzony? Weź pod uwagę doznania z żołądka. Co czujesz, kiedy jest naprawdę pusty? Czy aktualnie właśnie to odczuwasz?
2.Jak rozpoznać, co najlepiej byłoby zjeść?
Pomyśl zdroworozsądkowo, co najlepiej byłoby zjeść w tym momencie? Co sprawiłoby, że po zjedzeniu poczułbyś się dobrze? Weź pod uwagę produkty, do których masz w tym momencie dostęp i wyobraź sobie, jak będziesz się czuł, kiedy zjesz któryś z nich. Postaraj wyobrazić to sobie jak najmocniej, pozwól sobie nazwać te odczucia: usatysfakcjonowany lub pełny. Możesz nawet zastosować metaforę np. „czuję się jak lekka mgiełka” lub „czuję się jak zwierzę” Sprawdź, co pojawia się w Twojej głowie – jakie dialogi, obrazy, zapachy czy odczucia. Co one mówią Ci o danym produkcie? Sprawdź, czy są wśród produktów takie, o którym myślisz, że będziesz zdrowy i właściwie odżywiony. Jeśli żaden produkt nie zapewnia Ci tego poczucia, pomyśl o innym do którego akurat nie masz dostępu.
3.Jak porównać swój stan przed i po zjedzeniu
Jeśli już zjadłeś konkretny produkt, pora na porównanie aktualnego stanu z poprzednim – przed zjedzeniem. Zastanów się, które doznanie jest przyjemniejsze?
Pierwsze: Jeśli stwierdziłeś, że Twój stan przed zjedzeniem był lepszy to prawdopodobnie powinieneś wypróbować więcej wyobrażonych produktów, żeby zjeść coś bardziej odpowiedniego. Jest również możliwe, że zbytnio pospieszyłeś się z jedzeniem – być może stres sprawił, że poczułeś „ssanie” w żołądku i źle je zinterpretowałeś.
4.Jak porównać z niezdrowym produktem?
Sprawdź, jakie masz odczucie po zjedzeniu idealnego produktu. Pozwól sobie odczuć to wszystkimi zmysłami. Zastanów się dokładnie, co się wtedy dzieje – w jaki sposób myślisz, czujesz, być może nawet coś widzisz?
Następnie sprawdź swoje odczucia po tym, kiedy zjadasz coś mniej zdrowego – np. ciastko z bitą śmietaną i popijasz colą. Jakie myśli, obrazy i odczucia pojawiają się wtedy? Sprawdź czym różni się ten stan z poprzednim.
A teraz pomyśl, że jesteś już kilka godzin po posiłku. Sprawdź, jakie odczucie wiąże się ze zjedzeniem niezdrowego produktu. Jeśli już wyobraziłeś sobie to odczucie, wybiegnij parę dni do przodu i znowu zastanów się, jakie masz odczucia związane ze zjedzeniem niezdrowego produktu przez kilka ostatnich dni.
W jaki sposób różnią się te odczucia do tych z kroku 3?
5. Rzutuj w przyszłość
Jeśli już znalazłeś właściwe produkty, dzięki którym czujesz się zdrowy i właściwie odżywiony, to sprawdź teraz, jakie jeszcze potrafisz wymyślić produktów związanych z podobnymi odczuciami. Wyobraź sobie, że odczucia zdrowia, właściwego odżywienia, dobrego samopoczucia, satysfakcji rosną dzięki temu, że wybierasz dobre produkty.
Wyobraź sobie siebie jako aktywną, radosną, pełną wigoru i zdrowia osobę, którą otaczają inni chcący żyć podobnie i rozwijać się tak jak Ty. Poczuj ten stan jak najmocniej wszystkimi zmysłami.
6.Sprawdź rezultat
Podczas nadchodzących dni i tygodni zwracaj uwagę na to, w jaki sposób praca, którą wykonałeś w tej chwili przekłada się na Twoje odżywianie i decyzje odnośnie pokarmu. Pozwól sobie odczuć, jak wpływają na Twoje samopoczucie. Eksperymentuj z tą techniką. Sprawdź, co możesz zrobić by jeszcze bardziej wzmocnić ten wzorzec i wpłynąć jak najmocniej na Twoje decyzje.

piątek, 25 maja 2012

Poznać kobiecą psychikę

 Obcując z kobietą, musisz uważać na dwie rzeczy: mówienie i słuchanie. W praktyce polega to na tym, że rzucane od czasu do czasu „no”, „jak uważasz” albo „tak, kochanie” będą ją irytować. I nie ma się czemu dziwić. Rozmawiaj z nią. Komunikuj się z nią wprost.
Nie wiadomo skąd wzięło się stwierdzenie, że kobiety zrozumieć się nie da. Da się. Jak się chce, to wszystko się da i nie ma rzeczy niemożliwych. Więc zamiast udawać, że kobieta to gatunek tak niepojęty, przepełniony tajemnicami i czającymi się na każdym kroku pułapkami… lepiej zadać sobie odrobinę trudu. I wtedy okaże się, że kobiety nie są z Wenus.
Taka już natura stereotypów, że są krzywdzące. Niesprawiedliwe. I fałszują rzeczywistość. Więc jeśli naprawdę chcesz poznać i zrozumieć kobietę, przestań myśleć, że gdy ma ona PMS to jest jak ładunek wybuchowy, nie wierz w to, że nigdy nie wie, czego chce i o co jej tak naprawdę chodzi, ani w to, że potrafi płakać bez powodu. Niektóre kobiety pewnie tak mają, ale nie wszystkie. Są różne. Nie wszystkie wzruszają się na komediach romantycznych, nie wszystkie boją się pająków.
Zamiast tłumaczyć sobie zachowanie jakiejkolwiek kobiety tym, że jest kobietą, a więc i tak nie da się jej zrozumieć – spróbuj ją poznać. Wysil się, poznaj jej motywację. Dowiedz się, co myśli i co czuje. To nieprawda, że kobiety nigdy nie wiedzą, co im w głowie siedzi. Czasami nie są pewne, jak to przekazać. Albo nie chcą się tym podzielić. Ale rzadko kiedy są zupełnie nieświadome. Traktuj to, co do Ciebie mówi, jakby było prawdą, ale jednocześnie miej świadomość, że w gruncie rzeczy może chodzić o coś innego. Nie oznacza to, że zawsze tak jest. Ale nie dziw się, jeśli się okaże, że co innego myśli, co innego mówi, a jeszcze co innego robi. A Ty tak nigdy nie masz? Zawsze jesteś spójny? No właśnie. Nie bagatelizuj jej złych humorów, ale też nie przejmuj się każdym docinkiem wypowiadanym w chwili złości. Znoś jej zmienne nastroje, bo każdy takowe posiada, Ty też, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Staraj się zrozumieć jej kompleksy i obawy. Dbaj o jej wysoką samoocenę. Jeśli decydujesz się na komplementy, wysil się na coś więcej niż wyświechtane „ładnie wyglądasz”. Bądź spontaniczny, wykazuj się inicjatywą, ale pozwól wykazać się także jej. Bądź jej przyjacielem, kolegą i kochankiem. To wcale nie takie trudne!

środa, 16 maja 2012

Czeka cię życie po rozwodzie - czy się do tego przyznawać?

Co powiedzieć innym? To kwestia, przed jaką staje każdy, kto przeżył rozwód. Być może doświadczyłeś już... unikania znajomych? Co gorsza, nawet jeśli ty tego nie robisz, niestety twoi znajomi, z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, tak właśnie robią. 
Dlaczego? Coś już usłyszeli, że widocznie jesteś po rozwodzie, ale nie umieją z tobą o tym mówić. Zastanawiają się, jakie jest twoje życie po rozwodzie, czy ciebie nie urażą zagadując na ten temat, czy nie będą zbyt obcesowi. Jest to dla nich mocno niekomfortowa sytuacja. Dla ciebie zresztą też. Możesz ją wyjaśnić w prosty sposób.
Twoje życie po rozwodzie jest ważne również dla twoich bliskich i znajomych.
Najlepiej powiedzieć każdej ważnej osobie w twoim pobliżu, że rozwiedliście się i nie jesteście już parą. Nawet, jeśli każdy już o tym wie, wszystkie te osoby muszą dowiedzieć się tego od ciebie bezpośrednio, tak by wszyscy mieli pojęcie, co inni wiedzą na ten temat. Najczęściej wystarczająca okaże się lakoniczna informacja. Niektórym osobom, z którymi nie chcesz o tym problemie szczegółowo omawiać, możesz mówić coś takiego: "Czy wiesz, że rozstaliśmy się? Pragnę ci po prostu to przekazać. Jestem przekonany, że niełatwo to przejdziemy, lecz oboje mamy nadzieję, że ostatecznie będzie to najlepsze rozwiązanie". Jeśli twój rozmówca ma ochotę się wdać z tobą w dialog w tej sprawie, zdecyduj, czy masz na to chęć, czy też nie. Jeśli nie masz ochoty, powinieneś bez emocji powiedzieć: "Cała ta sprawa jest dla mnie w tej chwili dość przykra i chciałbym za dużo o tym nie dyskutować. Teraz próbuję sobie poukładać życie po rozwodzie. To dla mnie ważne, że mógłbym z tobą o tym pogadać. Zatem znasz sytuację i wierzę, że możemy dalej współpracować jak dotychczas".
A co jeśli niektórych za bardzo interesuje twoje życie po rozwodzie?
Niewątpliwie, bliżsi przyjaciele i rodzina będą wyczekiwać od ciebie informacji i być może również sprawozdania z przebiegu zdarzeń, który doprowadził do rozwodu. Niektórzy i tak być może wiedzieli o wszystkim. Jedynie od ciebie zależy, czy chcesz jeszcze opisywać jak przebiega twoje życie po rozwodzie, albo jak do niego doszło. Jeżeli o niektórych problemach wolisz nie dyskutować, powiedz bez wahania. Być może raz po raz będziesz musiał hamować ich wścibstwo, nie wahaj się jednak przed tym. Bądź przy wyjściowym stanowisku, póki nie zapragniesz go zweryfikować.

Osiąganie celów

Każdy człowiek, który pragnie się rozwijać, musi mieć przed sobą jasno postawiony cel do którego będzie dążył. Poniżej znajdziemy odpowiedź na pytanie: jak skutecznie określać cele i je realizować.
Definiowanie celów życiowych jest początkiem długiej drogi do osiągnięcia jakiegokolwiek sukcesu. Ustalenie konkretnych celów jest wyobrażeniem przyszłości, a świadomość ich jest najsilniejszą motywacją, by dotrzeć do miejsca, w którym człowiek czuje się spełniony i szczęśliwy. Jeśli ktoś stwierdza: "moim celem jest bycie bogatym człowiekiem", a nie ma żadnych pomysłów i planów jak to osiągnie to ciężko tu mówić, że ma jasno sprecyzowany cel. Taka osoba posiada co najwyżej marzenie. Cele nie są życzeniami. Ustalenie celów jest procesem planowania, które następnie, dzięki determinacji i konsekwencji, pozwolą osiągnąć upragniony efekt w danej dziedzinie życia.

Jak precyzować cel? 
Posłużę się koncepcją SMART, według której sprecyzowany cel powinien być:
Specyfic (ściśle określony) - cel powinien być jednoznaczny, ściśle opisujący co i jak chcesz osiągnąć 
Measurable (mierzalny) - cel musi umożliwiać sprawdzanie postępów w realizacji jego osiąnięcia  
Achievable (osiągalny) - oznacza, że cel jest realny do osiągnięcia w obecnych warunkach
Relevant (istotny) - cel musi być dla nas istotny, przez co zależy nam na jego osiągnięciu zgodnie z naszymi wartościami
Time-bound (określony w czasie) - każdy cel powinien mieć jasno określony horyzont czasowy

Plan działania
Ok, mamy jasno postawiony cel. Kolejnym krokiem będzie stworzenie planu działania. Analizując postawiony sobie cel skoncentruj się na szczegółach, małych krokach które pozwolą osiągnąć upragniony efekt. Wyżej był przykład osoby pragnącej bogactwa. Jak w tym przypadku powinien wyglądać plan działania? Osoba taka może utworzyć pewne mniejsze postanowienia "co miesiąc będę odkładał kwotę x zł, która będzie wędrowała na inwestycje przynoszące zysk", "przestanę wydawać pieniądze na gazety, a wiadomości będę czerpał z internetu", "rozpocznę swój projekt, z którym zwlekałem a który ma szanse przynieść profit" itp itd. W zależności od osoby, upodobań plan działania będzie wyglądał inaczej, ale w każdym wypadku zbliżymy się do osiągnięcia sukcesu w danej dziedzinie.

poniedziałek, 14 maja 2012

Motywacja

Motywacja jest ważnym czynnikiem, aby człowiek mógł osiągnąć zadowalający efekt, niezależnie od dziedziny życia, w której ma to nastąpić. Poniżej kilka sposobów pozwalających maksymalnie się zmotywować.
Dziś zajmę się tematem motywacji. Umiejętność skutecznego motywowania własnej osoby jest niezbędna, aby odnieść w życiu jakikolwiek sukces czy zwycięstwo.
Jak się skutecznie motywować? Na to pytanie ciężko odpowiedzieć, bo co dla jednego będzie motywacją, dla drugiego już być nie musi. Jednak na każdego zadziałają pewne postanowienia:
wyznacz sobie konkretny cel - każdy człowiek, który osiągnął sukces, musiał wyznaczyć sobie konkretny cel, do którego dążył. Jeśli mamy przed sobą wizję tego, czego pragniemy - nie będziemy w stanie odpuścić, gdy będą przed nami stały jakiekolwiek przeciwności losu. Pragnienie zdobycia tego, o czym marzymy sprawi, że pokonamy wszystkie bariery, które staną nam na drodze.
działaj - myślenie o celu bez żadnego działania nie przybliża Cię do niego. Ważne więc jest konkretne działanie, by być bliżej upragnionych marzeń. Działaj tak, by za 10 lat nie spytać się siebie "co by było, gdybym jednak odważył się podjąć tego zadania". Odrzuć tchórzostwo, lenistwo czy jakiekolwiek lęki, bo w przyszłości będzie wyłącznie żal do samego siebie.
pozbądź się negatywnego nastawienia - każdy jest kowalem własnego losu. Gdy człowiek jest świadomy, że może coś zrobić, to to zrobi, gdy zaś pesymistycznie patrzy na każdą rzecz, co chwilę będzie odnosił porażki. Gdy przed tobą stoi problem, pomyśl że to wyzwanie - kolejne zadanie, które rozwiążesz i będziesz szedł naprzód. Gdy poniesiesz porażkę - wyciągnij pozytywne wnioski, wszelkie upadki muszą być nauką na przyszłość i lekcją, która sprawi, że drugi raz to się nie powtórzy.

Sztuczki ankietera

Podstawowe zasady są łatwe do opanowania przez ankietera, kluczowe jest jednak zdobywane doświadczenie. Kiedy wałęsamy się po mieście ze stosem kwestionariuszy pod pachą i długopisem w zębach, to odkrywamy, że największą trudność stanowi przekonanie respondentów do poświęcenia chwili czasu i udzielenia odpowiedzi na serie pytań...
1. Stopa w drzwiach
Niezwykle prostą i  skuteczną techniką zdobycia respondenta jest zastosowanie mechanizmu “stopy w drzwiach”. Pierwsza prośba nie musi być szczególnie wyrafinowana. Zwykle pytałem po prostu o godzinę, dziękowałem, wykonywałem ruch jakbym chciał odejść, ale zatrzymywałem się i pytałem, czy przy okazji mógłbym przeprowadzić krótką ankietę. Proste i skuteczne.
2. Dialog
Wykorzystując mechanizm “stopy w drzwiach” zaobserwowałem, że techniką jeszcze skuteczniejszą jest nawiązanie dialogu z potencjalnym respondentem. Temat rozmowy zależał zwykle od kontekstu, a im więcej zasobów poznawczych angażował u rozmówcy, tym większa była szansa na to, że zgodzi się na wypełnienie ankiety. Zaczynałem więc od pytania typu: “Przepraszam, jak…”
Na przykład:
A: Przepraszam, jak dostać się stąd na Plac Rapackiego?
B: Może pan jechać z tamtego przystanku tramwajem numer jeden.
A: A pieszo? Daleko stąd?
B: 20 minut, w tamtym kierunku.
A: OK. Dziękuję, może po drodze uda mi się z kimś przeprowadzić te ankiety… Hmm, a może Pan/-i miała by jeszcze chwilkę dla mnie…?
… BAZINGA!
3. Dotyk
Mniej skuteczną i nieco ryzykowną sztuczką jest zwrócenie na siebie uwagi dotykając respondenta podczas formułowania prośby o udzielenie odpowiedzi na pytania z kwestionariusza. Lekkie dotknięcie ręki czy ramienia z jednej strony może oznaczać bliskość interpersonalną między dwiema osobami, a jak wykazali m.in. Patterson, Powell, chętniej pomagamy ludziom, z którymi mamy bliższe relacje. Dotyk byłby więc próbą narzucenia znajomości i bliskości.
Niestety w naszej kulturze rzadko kiedy macanie czy choćby muśnięcie ramienia wyglądałoby naturalnie. Wręcz przeciwnie, najczęściej wywołuje postawę obronną i, w ostateczności, ucieczkę od ankietera. Są jednak sytuacje, w których dotyk jest usprawiedliwiony, np. kiedy dookoła jest wyjątkowo głośno oraz gdy jedna młoda osoba chce przeprowadzić ankietę z rówieśnikiem/-czką, od samego początku narzucając koleżeńskie relacje w stylu “sorry, masz chwilkę?”
W innych sytuacjach można wykorzystać efekt dotyku – narzucenia bliskości interpersonalnej – przywdziewając elegancki ubiór i wprowadzając pozorny dystans: Ankieter wyciąga rękę do powitania i mówi jednocześnie formułkę w stylu: “Dzień dobry. Nazywam się Jan Kowalski, reprezentuję firmę… Proszę o cztery i pół minuty Pańskiego czasu”. Skuteczność zależy tu wyjątkowo silnie od kontekstu, typu osobowości respondenta i rodzaju ankiety.
4. Zapytaj o samopoczucie
Ten mechanizm opisany głównie w literaturze amerykańskiej opiera się na założeniu, że osoba pytana o samopoczucie odpowiada zwykle, że czuje się przynajmniej nieźle. Taka deklaracja, według badań Howarda, znacząco zwiększa szansę na spełnienie prośby. W Polsce sensowność zastosowania techniki jest ograniczona. Ograniczona do ludzi, którzy aż promieniują szczęściem. Co więcej, pytanie przechodniów na ulicy o samopoczucie może wydawać się podejrzane. Sam nigdy nie stosowałem tej techniki. Wierzę jednak literaturze, że jest ona skuteczna.
5. Panieee, ostatnia…
To jedna z moich ulubionych sztuczek. Niezwykle prosta i skuteczna. Atakując przechodnia należy przybrać pozę osoby wykończonej i niemal błagalnym tonem z prędkością karabinu maszynowego wyrzucić z siebie słowa, że została do przeprowadzenia jeszcze tylko jedna ankieta, a od 15 minut nikt nie chce mi poświęcić (pieprzonych) trzech. Skuteczności dodaje jeszcze okropna pogoda i niewielka liczba ludzi wokół. Oczywiście jeśli ktoś chce stosować trick oszukując co do ilości pozostałych ankiet (co jest nieetyczne, czego nie polecam i czego nigdy nie zrobiłem), musi mieć baczenie, by nie spotkać ponownie tej samej osoby. Doskonałym miejscem na stosowanie “techniki” będzie więc przystanek autobusowy, na który co chwila przychodzą nowi potencjalni respondenci, a wykorzystani odjadą w dal. :-)

sobota, 12 maja 2012

Czeka cię życie po rozwodzie - czy się do tego przyznawać?

Co powiedzieć innym? To kwestia, przed jaką staje każdy, kto przeżył rozwód. Być może doświadczyłeś już... unikania znajomych? Co gorsza, nawet jeśli ty tego nie robisz, niestety twoi znajomi, z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, tak właśnie robią.
Dlaczego? Coś już usłyszeli, że widocznie jesteś po rozwodzie, ale nie umieją z tobą o tym mówić. Zastanawiają się, jakie jest twoje życie po rozwodzie, czy ciebie nie urażą zagadując na ten temat, czy nie będą zbyt obcesowi. Jest to dla nich mocno niekomfortowa sytuacja. Dla ciebie zresztą też. Możesz ją wyjaśnić w prosty sposób.
Twoje życie po rozwodzie jest ważne również dla twoich bliskich i znajomych.
Najlepiej powiedzieć każdej ważnej osobie w twoim pobliżu, że rozwiedliście się i nie jesteście już parą. Nawet, jeśli każdy już o tym wie, wszystkie te osoby muszą dowiedzieć się tego od ciebie bezpośrednio, tak by wszyscy mieli pojęcie, co inni wiedzą na ten temat. Najczęściej wystarczająca okaże się lakoniczna informacja. Niektórym osobom, z którymi nie chcesz o tym problemie szczegółowo omawiać, możesz mówić coś takiego: "Czy wiesz, że rozstaliśmy się? Pragnę ci po prostu to przekazać. Jestem przekonany, że niełatwo to przejdziemy, lecz oboje mamy nadzieję, że ostatecznie będzie to najlepsze rozwiązanie". Jeśli twój rozmówca ma ochotę się wdać z tobą w dialog w tej sprawie, zdecyduj, czy masz na to chęć, czy też nie. Jeśli nie masz ochoty, powinieneś bez emocji powiedzieć: "Cała ta sprawa jest dla mnie w tej chwili dość przykra i chciałbym za dużo o tym nie dyskutować. Teraz próbuję sobie poukładać życie po rozwodzie. To dla mnie ważne, że mógłbym z tobą o tym pogadać. Zatem znasz sytuację i wierzę, że możemy dalej współpracować jak dotychczas".
A co jeśli niektórych za bardzo interesuje twoje życie po rozwodzie?
Niewątpliwie, bliżsi przyjaciele i rodzina będą wyczekiwać od ciebie informacji i być może również sprawozdania z przebiegu zdarzeń, który doprowadził do rozwodu. Niektórzy i tak być może wiedzieli o wszystkim. Jedynie od ciebie zależy, czy chcesz jeszcze opisywać jak przebiega twoje życie po rozwodzie, albo jak do niego doszło. Jeżeli o niektórych problemach wolisz nie dyskutować, powiedz bez wahania. Być może raz po raz będziesz musiał hamować ich wścibstwo, nie wahaj się jednak przed tym. Bądź przy wyjściowym stanowisku, póki nie zapragniesz go zweryfikować.

Dlaczego? Coś już usłyszeli, że widocznie jesteś po rozwodzie, ale nie umieją z tobą o tym mówić. Zastanawiają się, jakie jest twoje życie po rozwodzie, czy ciebie nie urażą zagadując na ten temat, czy nie będą zbyt obcesowi. Jest to dla nich mocno niekomfortowa sytuacja. Dla ciebie zresztą też. Możesz ją wyjaśnić w prosty sposób.
Twoje życie po rozwodzie jest ważne również dla twoich bliskich i znajomych.
Najlepiej powiedzieć każdej ważnej osobie w twoim pobliżu, że rozwiedliście się i nie jesteście już parą. Nawet, jeśli każdy już o tym wie, wszystkie te osoby muszą dowiedzieć się tego od ciebie bezpośrednio, tak by wszyscy mieli pojęcie, co inni wiedzą na ten temat. Najczęściej wystarczająca okaże się lakoniczna informacja. Niektórym osobom, z którymi nie chcesz o tym problemie szczegółowo omawiać, możesz mówić coś takiego: "Czy wiesz, że rozstaliśmy się? Pragnę ci po prostu to przekazać. Jestem przekonany, że niełatwo to przejdziemy, lecz oboje mamy nadzieję, że ostatecznie będzie to najlepsze rozwiązanie". Jeśli twój rozmówca ma ochotę się wdać z tobą w dialog w tej sprawie, zdecyduj, czy masz na to chęć, czy też nie. Jeśli nie masz ochoty, powinieneś bez emocji powiedzieć: "Cała ta sprawa jest dla mnie w tej chwili dość przykra i chciałbym za dużo o tym nie dyskutować. Teraz próbuję sobie poukładać życie po rozwodzie. To dla mnie ważne, że mógłbym z tobą o tym pogadać. Zatem znasz sytuację i wierzę, że możemy dalej współpracować jak dotychczas".
A co jeśli niektórych za bardzo interesuje twoje życie po rozwodzie?
Niewątpliwie, bliżsi przyjaciele i rodzina będą wyczekiwać od ciebie informacji i być może również sprawozdania z przebiegu zdarzeń, który doprowadził do rozwodu. Niektórzy i tak być może wiedzieli o wszystkim. Jedynie od ciebie zależy, czy chcesz jeszcze opisywać jak przebiega twoje życie po rozwodzie, albo jak do niego doszło. Jeżeli o niektórych problemach wolisz nie dyskutować, powiedz bez wahania. Być może raz po raz będziesz musiał hamować ich wścibstwo, nie wahaj się jednak przed tym. Bądź przy wyjściowym stanowisku, póki nie zapragniesz go zweryfikować.